Oberża Podkowa - kiepsko, coraz gorzej
Nie brak w Bielsku-Białej miejsc, gdzie można dobrze i niedrogo zjeść. Dotychczas brakowało jednak przewodnika po lokalach gastronomicznych. Nasi dziennikarze składają niezapowiedziane wizyty w wybranych restauracjach. Dziś - Oberża Podkowa.
Oberża znajduje się w Bystrej, rzut kamieniem od granicy miasta Bielsko-Biała. Lokal z dużymi tradycjami położony jest bezpośrednio przy uczęszczanej trasie na Szczyrk (droga nr 942). Dlatego często spotkać w nim można turystów, których do postoju zachęcił widok zabytkowej chaty beskidzkiej i Mini Zoo po sąsiedzku. Na posiłek do oberży przyjeżdżają też bielszczanie pamiętający czasy świetności lokalu. Niestety, standard obsługi w restauracji stale się pogarsza.
Dawnych wspomnień czar
Teoretycznie Oberża Podkowa jest skazana na sukces. Oprócz doskonałego położenia, jej ogromnym atutem jest budynek, w którym się mieści. Został on postawiony na początku XX wieku. Stylowa, drewniana chata kryje oryginalne sklepienia łukowe z cegły. W czterech salach wyłożonych kamieniem górskim i naturalnym drewnem może zasiąść jednorazowo ok. stu biesiadników. Znacznie więcej miejsc siedzących znajduje się w ogrodzie.
Jeszcze przed kilku laty do restauracji zjeżdżali smakosze z odległych stron, aby skosztować specjalnych dań beskidzkich. Podawano je w oryginalnych, drewnianych korytkach. W tamtych czasach na Podbeskidziu nie było zbyt wielu lokali, które zasługiwały na opinię ambasadorów kultury gastronomicznej naszego regionu. Na wybiegu w Mini Zoo można było oglądać strusie, po czym zamówić kotlet z ptaka lub jajecznicę z jego ogromnego jaja. Potwierdzeniem wysokiego standardu restauracji stało się zwycięstwo w rankingu polskiej edycji Newsweeka na najlepszy lokal, klimat, wystrój i serwis. Było to zaledwie siedem lat temu.
Gruzy dawnej potęgi przyszło mi oglądać pierwszej majowej niedzieli. Jak powszechnie wiadomo, maj jest miesiącem żniw dla polskiej - w tym beskidzkiej - gastronomii. W wielu lokalach wyprawiane są przyjęcia, bale i rauty komunijne. Część restauracji zamyka wtedy podwoje dla zwykłych konsumentów, skupiając się wyłącznie na karmieniu i pojeniu gości radujących się z przyjęcia sakramentu przez niewinną dziecinę. Tego dnia Oberża Podkowa otwarta była dla wszystkich klientów. Przyjęcie komunijne odbywało się w jednej sali. Pozostałe świeciły pustkami.
Kwit na węgiel
W ten ciepły dzień przysiedliśmy na werandzie, którą ktoś gustownie przyozdobił butelkami po denaturacie. Kelnerka z kartą dań pojawiła się po ponad 20 minutach oczekiwania. Przeprosiła za zwłokę, tłumacząc się nawałem obowiązków przy obsłudze innych gości. Młoda blondynka przyniosła dwie karty - obie w podobnym stanie technicznym. Plastikowe okładki, które chronić mają właściwą listę dań, były intensywnie spękane, przez co papier z nazwami potraw przypominał kwit na węgiel. Gdyby nie to, że plastik jest stosunkowo nową zdobyczą naszej cywilizacji, można byłoby odnieść wrażenie, że karta jest rówieśnikiem goszczącej nas chaty.
Blondynka dała nam kilka minut do namysłu, po czym odebrała zamówienie, zapisując je sobie w rozumie. Kelnerka pracowała bez zwyczajowego w innych lokalach wyposażenia w postaci bloczka papieru i ołówka. Na przyjacielskie pytanie, czy spamięta zamówienie, z uśmiechem odpowiedziała, że owszem. W tym miejscu filuternie mrugnęła niebieskim oczkiem, po czym znikła w czeluściach oberży nad dłużej. Ponownie zobaczyliśmy ja po ponad godzinnym oczekiwaniu.
Przeczuwając obrót wypadków, udałem się do ogródka, z którego na werandę dochodził smakowity zapach mięska z grilla. Istotnie, na dużym ruszcie dochodziło kilka porcji kaszanki i kiełbasy. Sympatyczny pan - jak się później okazało, właściciel lokalu - w profesjonalny sposób nałożył na mój talerz pieczyste wraz z zasmażaną kapustą. Całość została okraszona jajem sadzonym, którego nie zamawiałem. Podobna inicjatywa restauratora zawsze cieszy gości.
Kiedy nasze trzewia zdążyły już zapomnieć o smaku pieczonej kiełbaski, na werandzie pojawiła się znajoma blondynka. Przeprosiła za zwłokę, której przyczyną był nadmiar zajęć przy obsłudze gości komunijnych. Kelnerka przyniosła nam sztućce, wśród których nie było ani jednej łyżki. Dopiero, gdy przypomnieliśmy jej, że częścią zamówienia była zupa, dziewczę ponownie przeprosiło, po czym znów znikło w otchłani chaty. Traf chciał, że z łyżkami wróciło szybko.
Podeszwa Buszmenki
Znaczna część obiadu nie nadawała się do zjedzenia. Bulion był chłodny, a pływające w tej cieczy kołduny (8 zł) kryły farsz twardy niczym podeszwa stuletniej Buszmenki. W kuchni Oberży Podkowa smaży się nieoczekiwanie grube naleśniki z domowymi konfiturami (15 zł), które podawane są w mało wyszukany sposób - posypane cukrem pudrem, z wątłym śladem bitej śmietany. Jeden egzemplarz złożony na pół zajmuje duży talerz.
Absolutnym kuriozum okazał się jednak rumsztyk Józka (16 zł). Wykonany z żylastej wołowiny, ociekał krwią pod widelcem. Naszym oczekiwaniom sprostały tylko kwaśnica według braci Golców (10 zł) oraz żeberka po nasemu w kapuście ze spyrką (17 zł), podane z zasmażanymi ziemniakami (7 zł). Ważna uwaga dla zainteresowanych: ?po nasemu? oznacza - tłusto.
Nasz niedzielny obiad trwał prawie dwie godziny, przy czym lwią część tego czasu stanowiło oczekiwanie na kartę lub podanie posiłku. Gdy zbieraliśmy się do wyjścia, byliśmy mimowolnymi świadkami rozmowy innych zawiedzionych gości z właścicielem lokalu. Pewna pani skarżyła się, że mimo długiego oczekiwania na realizację zamówienia, kelnerka nie przyniosła jej posiłku. Kobieta zaspokoiła głód dzięki córce, która podzieliła się z nią obiadem.
W tym odcinku naszego przewodnika gastronomicznego wyjątkowo nie opisujemy szczegółów oferty restauracji w Bystrej. Niestety, w obecnym stanie lokalu nie można polecić nikomu, kto ceni sobie swój czas i żołądek.
Oberża Podkowa ? Bystra, ul. Wyzwolenia 2. Czynne codziennie w godz.11-22.
xxx
Recenzje z innych bielskich restauracji czytaj w zakładce: Bielsko-Biała na talerzu.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 11724 razy.
Oceń artykuł:
2 0
Średnia ocena 5/5 dla "Oberża Podkowa - kiepsko, coraz gorzej" bazuje na 2 głosach.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 32
Góral
Niestety nie podzielam informacji z ostatnich komentarzy, po kilku latach nieobecności w tych rejonach polski chciałem spróbować lokalnej kuchni i zawiodłem sie strasznie, zamówiłem żeberka?, po kilkunastu minutach usłyszałem dźwięk mikrofalówki (?) i otrzymałem coś z jednej strony spalonego (czyli było choć przez chwile w piecu) a w środku twarde..., fajnie ze Pani kelnerka zauważyła ze coś nie tak z tym daniem ale ale generalnie powiedziała ze chyba mi nie smakuje i już?!, rachunek oczywiście policzył żeberka i wszystko ok?:(
Stała klientka
Naszczeście to stary artykuł :) oberża otwarta na nowo z nowymi właścicielami, nowymi potrawami, jeszcze smaczniejszymi niż kiedyś. Co niedzielę przyjeżdżam na rodzinny obiad, i zawsze wychodzę najedzona i zadowolona. Polecam odwiedzić to miejsce.
MMM
I ja dodam od siebie baaardzo pozytywna opinię! Razem ze znajomymi zamawiamy codziennie obiadki do naszej pracy i zgodnie przyznajemy, że jedzonko jest pyszne- porcje spore, zawsze świeże, zupy (czasem z nazwy dziwne) po prostu rewelacyjne :)Biuro BETIS z Buczkowic pozdrawia :)
Oberża Podkowa
Zaczynamy od nowa! Prosimy o ignorowanie wszelkich negatywnych artykułów i komentarzy dostępnych w internecie na temat naszej restauracji sprzed 16.04.2016 r. gdyż one nas nie dotyczą. Jesteśmy nową restauracją i zaczynamy z czystą kartą , to od Was zależy jak te karty zapiszemy. Zachęcamy do komentarzy, polubienia oraz wystawiania ocen. Państwa opinie są dla nas bardzo ważne. Zapraszamy na naszego oficjalnego fanpage na FB. Pozdrawiamy załoga Oberża Podkowa.
Karolina
Świetne jedzenie, spore porcje, miła atmosfera i nowi, przesympatyczni właściciele- trzecia odsłona Oberży zapowiada się bardzo obiecująco . Jest szansa na sukces Podkowy sprzed lat :)
Karol
Po wizycie w karczmie mam mieszane uczucia chodź jedzenie smaczne obsługa przemiła szczególnie młoda szatynka w długich włosach dużym minusem jest otoczenie lokalu rozumiem ze karczma dopiero zaczyna po przerwie ale chociaż wejście powinno zachęcać do wejścia a tu z kostki brukowej od trawy po mech wystaje na kratkach wentylacyjnych pajęczyny trochę to odstrasza.
Oberża Podkowa
Serdecznie dziękujemy za miłe słowa. Cieszymy się, że nasza praca została doceniona i opisana tak pozytywnymi i ciepłymi słowami. Odmienione i odświeżone wnętrze to dopiero początek teraz zabieramy się za ogródek:) Kuchnia, jakość produktu oraz jego świeżość jest naszym priorytetem. Znajdziecie u nas Państwo wiele nietuzinkowych potraw, które przygotowujemy z największą dbałością. Jedno jest pewne- od nas nikt nie wyjdzie głodny:) Zachęcamy do polubienia nas na facebook'u oraz do kontaktu mailowego [email protected] oraz telefonicznego pod numerem tel 33 818 18 18. SERDECZNIE ZAPRASZAMY!!!
Bartek
W końcu Podkowa doczekała się nowych właścicieli. Jedzenie pycha, porcje naprawdę konkretne. Wnętrze odświeżone, schludne i uporządkowane. Po pierwszej wizycie same pozytywne wrażenia. Widać, że wzięli się za to miejsce ludzie szczodrzy i ambitni. Nie mogę się doczekać aż ruszy ogródek. Wszystko wskazuje na to, że w niedługim czasie Podbeskidzie znów będzie mogło się cieszyć tym znakomitym lokalem w pełnej krasie.
Gość 2016
OBERŻA PODKOWA otwarta są nowi właściciele. WBREW TEMU CO TU ZOSTAŁO NAPISANE BARDZO WIELE SIĘ ZMIENIŁO, WRĘCZ ODMIENIŁO. Jedzenie bardzo smaczne, obsługa uśmiechnięta, nowa karta menu i piękne wnętrze. Jedynie jeszcze ogródek nie ukończony, ale pewnie już wkrótce zostanie pięknie urządzony.... Świetne miejsce....
niezarejestrowany
niestety,ale p. dzierżawca lokalu siedzi w kryminale. przyszła kryska na matyska.
Anna A.
Po zmianie właścicieli totalna katastrofa, nie dba się o nic, wnętrze pozostawione samo sobie, odpuszczono jakiekolwiek dekoracje i estetyka jest żadna, ale skupiajac się na jedzeniu musze podzielić się swoją historią. Odwiedziliśmy z mężem restaurację , jesli można to tak jeszcze nazwać z pewnym sentymentem, kiedyś organizowalismy tam przyjęcie wesselne i wszystko było wyśmienite! Jak wielkie i niemiłe było nasze zaskoczenie po "romantycznej kolacji" W śroku pustki, brzydko, zimno, nieprzyjemnie i bez klimatu. Moje danie to jakieś frytki, warzywa i mięso i długie włosy w warzywach z patelni.... Oddałam danie, wróciło do mnie zimne i z tym samym ugryzionym mięsem na talerzu, które ktos przekładał nie wiadomo jak i gdzie, wymieniono tylko ten element dania w którym znalazłam włosy!!! Odradzam wszystkim. To była nasza oststnia wizyta w tym miejscu, niestety to chyba smutny koniec tego lokalu.
Marek38
Witam, głodny postanowiłem razem z rodziną zatrzymać się dzisiaj w tej " karczmie " jak można to tak nazwać, zważywszy na fakt, że zajazdy przy drogach mają lepszy standard niż ta " karczma ". Na zupę czekałem 35 min, po czym była zimna i tłusta. Następnie po kolejnych 20 min dostaliśmy pół surowe kotlety de voile, 3/4 frytek na talerzu były koloru zielonego, spieczone - wszystko to było letnie. Kiełbasa była zimna. Uważam też, że cena zupy, która jest tańsza od ketchupu jest dość śmieszna. Ceny jak najbardziej nie adekwatne do jakości ( sam kotlet, bez jakichkolwiek dodatków 19 zł dodatkowo surowy w środku?! ). Dodatkowo poszedłem z moimi dziećmi do 'mini zoo " w między czasie ( co miały robić przez 1 godzinę ) w którym był aż królik , przy czym straszy pan okrzyczał nas, że mini zoo jest zamknięte , nie wolno tam chodzić bo niszczymi mienie tego zoo i natychmiast mamy wejść do " karczmy ". Od teraz odradzam każdemu odwiedzenie tej karczmy. Dodam, że za moje 2h spędzone w tej karczmie, z zimnym, surowym jedzeniem zapłaciłem 170 zł.
niezarejestrowany -
Fatalne jedzenie, karczek peklowany z czosnkiem okazał się twardym kawałkiem miesa bez smaku, frytki pieczone z 10 razy twarde nawet dziecko nie zjadło, czas oczekiwania na posiłek 40 min. tragedia jednym słowem, piwko bez smaku a soku kapeczka, to wszystko nie polecam zapłaciłam 130 zł za 4 dania z czego zadne nie wyglądało ani nie smakowało...Geslerowej im trzeba
ZAPRASZAM
ZAPRASZAMY DO OGRÓDKA OBERŻY PODKOWA !!!! WYSMIENITE DANIA Z GRILLA !!! ZIMNE PIWKO!!! MIŁA OBSŁUGA !!! NOWI WŁAŚCICIELE !!! Ogródek WAS nie zawiedzie !!! STRARTUJEMY 28 KWIETNIA !!! GRILLUJEMY CAAAAAAAŁĄ MAJÓWKĘ !!! 1-2 CZERWCA - Dzień Dziecka w Ogrodzie - odwiedzą nas myszki MICKEY I MINI !!! od 8 czerwca - MECZE NA DUUUUŻYM EKRANIE !!! W ogródku serwujemy dania z grilla, zapiekanki z pieca, były z grillowanym karczkiem, rybki, sery i warzywa grillowane.. SPRAWDZCIE NAS !!! NIECH DOBRE IMIE OBERZY POWRÓCI.. PRZYNAJMNIEJ W OGRODKU :) ZAPRASZAMY !!!
AGA200575
Niestety źle zaczęło się tam dziać po zmianie właścicieli !
k.
mialam okazje zjesc tam dzisiaj (niestety) podczas oczekiwania na posilek bylam swiadkiem glosnej rozmowy obslugi o obciaganiu itp
miki
Kwaśnica , czyli wodzionka 10 zl , zamówisz 4 kwaśnice dla swojej rodziny to 40 zl , a jeśc nie ma co .
taki ktoś
A ja spotkałem tak hasające swobodnie kozy, które właziły na stół i wyjadały jedzenie gościom!
stef
Kiedyś to była klasa sama w sobie... Po zmiane właściciela jest lipa, że szkoda na paliwo, żeby tam pojechac

Klauzula informacyjna ›