W korycie Białej ujawniono wczoraj niezidentyfikowaną spienioną ciecz, która przesuwała się wraz z nurtem rzeki. Wysłani na miejsce strażacy z sekcji ratownictwa chemicznego stwierdzili, że wyciek pochodzi z zakładów produkujących pojazdy specjalne.
 
Wczoraj ok. godz. 13 dyspozytor bielskiej straży pożarnej odebrał telefon od wędkarza, który zaobserwował niezidentyfikowaną substancję w korycie Białej. Na miejsce wysłano m.in. dwie sekcje ratownictwa chemicznego, w tym nowy samochód rozpoznawania chemicznego (na zdjęciu obok). W trakcie sprawdzania brzegów rzeki stwierdzono, iż wyciek pochodzi z terenu firmy "Wawrzaszek ISS" zajmującej się produkcją... samochodów pożarniczych.
 
Substancją, która zanieczyściła koryto rzeki okazał się środek pianotwórczy. Ciesz wylała się z pojazdu pożarniczego podczas przeglądu. Płynąc po licznych kaskadach rzeki, środek spienił się, tworząc gęstą pianę. Strażacy zatrzymali ją dzięki postawieniu zapory olejowej. Jak zapewniła nas Patrycja Pokrzywa z bielskiej PSP, wyciekła substancja jest w pełni biodegradowalna. Na miejsce zdarzenia przybyła policja. Obecny był pracownik Wojewódzkiego Inspektoratu Środowiska, który prowadzi dalsze działania w tej sprawie.
           
 ab