Bielski motocyklista próbował wręczyć policjantom łapówkę, aby przymknęli oko na wykroczenie, które zazwyczaj kończy się mandatem. Mężczyznę z ulicy przewieziono do aresztu. Teraz grozi mu dziesięć lat więzienia.
 
Na ul. Sempołowskiej w Bielsku-Białej policjanci z komisariatu I zauważyli motocyklistę, który przewoził pasażerkę bez kasku ochronnego. Kiedy zatrzymali sprawcę do kontroli drogowej okazało się, że 21-letni kierujący nie posiada prawa jazdy. Utracił je za wcześniej popełnione wykroczenia. Sprawa była banalna i jak wiele podobnych zakończyłaby się mandatem, gdyby nie zachowanie zatrzymanego. Mężczyzna próbował bowiem przekupić policjantów, usiłując im wręczyć 200 zł łapówki.
 
Motocyklista nie reagował na pouczenia, że popełnia w ten sposób poważne przestępstwo. Z ulicy został odwieziony do policyjnego aresztu. Wkrótce odpowie przed sądem nie tylko za wykroczenia, ale próbę korupcji funkcjonariuszy. Grozi mu teraz nawet dziesięć lat pozbawienia wolności.
 
ab