Multimedialny rycerz i złośliwy błazen
Jedna z najnowszych propozycji w repertuarze bielskiego Teatru Lalek Banialuka sięga do prastarej, celtyckiej legendy. Najstarsze pisemne wersje historii o Tristanie i Izoldzie pochodzą z XII wieku. Niektórzy badacze łączą je z kręgiem tzw. legend arturiańskich. W 1900 roku Joseph Bédier zebrał różne wersje tej tragedii i wydał Dzieje Tristana i Izoldy.
Legenda o tragicznej i niespełnionej miłości rycerza Tristana i irlandzkiej księżniczki Izoldy Jasnowłosej, którzy przez przypadek zakochują się w sobie, w ciągu wieków stała się inspiracją dla wielu tekstów kultury. Na jej podstawie powstała opera Richarda Wagnera pt. "Tristan i Izolda”, a także liczne filmy i sztuki teatralne.
Głównym bohaterem legendy jest Tristan, mężny rycerz z Kornwalii, który dla swojego króla Marka zdobywa rękę irlandzkiej księżniczki, pięknej Izoldy Jasnowłosej. Przypadek sprawia, że w drodze z Irlandii do Kornwalii młodzi wypijają magiczny napój i zaczynają pałać do siebie uczuciem. Tristan staje przed tragicznym wyborem między przestrzeganiem kodeksu rycerskiego, a słuchaniem głosu serca.
Ważnym elementem legendy o Tristanie i Izoldzie są symbole ukryte np. w postaciach kobiecych. Każda z kobiet otaczających Tristana obdarzona jest innymi właściwościami - Izolda Jasnowłosa symbolizuje miłość i namiętność, a żona Tristana - Izolda o Białych Dłoniach - macierzyństwo i opiekuńczość. Z kolei opiekunkę królowej Kornwalii, Brangien można wiązać z magią, ale także z fatum ciążącym nad ludzkim życiem, gdyż to właśnie ona przygotowała napój miłosny. Jest to więc najbardziej archetypiczna i ponadczasowa historia, bo opowiada o nieszczęśliwej miłości.
Twórcy spektaklu pt. „Tristan i Izolda” wystawionego w Teatrze Lalek Banialuka pozostali wierni klasycznej formie tej legendy.Narratorem opowiadającym historię kochanków jest nadworny błazen i bard. Nie jest on jednak wyłącznie biernym obserwatorem akcji. Błazen ingeruje w losy bohaterów, kieruje nimi za pomocą niewielkich lalek. To właśnie on podaje Tristanowi i Izoldzie magiczny napój.
Mocną stroną sztuki wyreżyserowanej przez Petra Nosalka, znanego widzom m.in. z realizacji klasycznych dzieł, w tym obsypanej nagrodami Balladyny, są nawiązania do kultury celtyckiej. Oprócz tradycyjnych strojów i muzyki (przygotowanej przez Piotra Klimka), widzowie mogą oglądać na scenie nawet irlandzki taniec przygotowany przez choreografa, Krystiana Olmę.
Surowa, szara scenografia autorstwa Evy Farkašovej zmienia się na oczach widzów i nadaje pesymistyczny ton tej tragicznej opowieści. Ciekawym jej elementem jest obecność wody na scenie, po której dryfuje maleńka łódź-symbol miłości kochanków, ale także kruchości ludzkiego życia. Scenografia ta łączy jednocześnie tradycyjny przekaz teatralny z nowoczesnością, kiedy w tle sceny pojawiają się obrazy wyświetlane na multimedialnym rzutniku.
Jednak tego rodzaju zabiegi artystyczną nie są przeszkodą dla gry aktorskiej. Postaci Tristana (w tej roli Ziemowit Ptaszkowski) i Izoldy (w którą wcieliła się Magdalena Obidowska) zostały zagrane w sposób autentyczny, dzięki czemu widzowie mogą utożsamiać się z bohaterami tej opowieści.
Tristan i Izolda w Teatrze Lalek Banialuka jest sztuką piękną i wzruszającą. Połączenie tradycji z nowoczesnością w interpretacji prastarej legendy wzbudza jeszcze większe emocje u widzów. Dlatego spektakl można polecić każdemu, niezależnie od wieku i zainteresowań kulturowych.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Tristan i Izolda - tłum. Marta Guśniowska
Reżyseria: Petr Nosálek
Scenografia: Eva Farkašová
Muzyka: Piotr Klimek
Układ tańca: Krystian Olma
Aktorzy: Małgorzata Bulska, Magdalena Obidowska, Lucyna Sypniewska, Władysław Aniszewski, Włodzimierz Pohl, Ziemowit Ptaszkowski, Radosław Sadowski, Ryszard Sypniewski
Foto: Agnieszka Morcinek
Artykuł wyświetlono 3084 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›