Polityk PiS i były wojewoda bielski Mirosław Styczeń, podejrzany o wyłudzenie 340 tys. zł od krakowskiego biznesmena, wpłacił 100 tys. zł poręczenia majątkowego, wyznaczonego przez prokuraturę jako środek zapobiegawczy zamiast aresztu. Dziś przekazał dowód wpłaty krakowskiej prokuraturze, wcześniej pokazał go dziennikarzom. Zarzuty postawione Mirosławowi Styczniowi dotyczą zdarzeń z lat 1994-97. Polityk miał wyłudzić 340 tys. zł od krakowskiego przedsiębiorcy, wprowadzając go w błąd, co do możliwości załatwienia dla niego koncesji na produkcję alkoholu. Według prokuratury, Styczeń wiedział o tym, że przedsiębiorca nie spełnia wymogów na otrzymanie takiej koncesji. Mirosław Styczeń nie przyznaje się do winy.