Nie ma zgody na wycinkę poza korytami potoków - potwierdził Jacek Krywult na ostatnim posiedzeniu bielskiej Rady Miejskiej. Deklaracja prezydenta jest związana z protestem bielszczan przeciwko planom usunięcia 4,5 tys. drzew w Bielsku-Białej.
 
Na początku czerwca br. pisaliśmy o akcji zbierania podpisów pod petycją skierowaną do prezydenta Bielska-Białej i Starosty Bielskiego w sprawie zaplanowanej przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach regulacji potoków za pomocą wycinki ok. 4,5 tys. drzew. Akcję zainicjowało stowarzyszenie "Olszówka".
 
 - Potoki w Dolinie Gościnnej w Kamienicy, górne części potoku Starobielskiego i Niwki nigdy, nawet w trakcie największych powodzi, nie zagrażały nam i naszym domom - podkreślali w petycji sąsiedzi Doliny Gościnnej, potoku Kamienieckiego, Starobielskiego i Niwki. - Wycinka tysięcy drzew zaplanowana w związku z „regulacją” jest bezsensownym niszczeniem cennej przyrody, którą szczególnie w Zespole Przyrodniczo-Krajobrazowym Dolina Gościnna, również dzięki nam, mieszkańcom, udało się dotąd zachować.
 
Na wtorkowej sesji Rady Miejskiej prezydent Krywult poinformował, że o zgodę na rozpoczęcie prac wystąpiła już do Ratusza firma z Krakowa. Prezydent zadeklarował, że miasto nie pozwoli na wycięcie drzew rosnących poza korytami potoków.
 
ab