Późnym wieczorem patrol policji został wezwany do jednego z budynków przy ul. Żółkiewskiego w Bielsku-Białej, gdzie nietrzeźwy mężczyzna wszczął awanturę z sąsiadami. Gdy policjanci dotarli na miejsce, doszło do szarpaniny, podczas której lokator użył... siekiery.
 
W miniony poniedziałek policjanci z wydziału prewencji KMP w Bielsku-Białej interweniowali w jednym z mieszkań przy ul. Żółkiewskiego. Nietrzeźwy 50-letni mężczyzna uszkodził drzwi w wynajmowanym mieszkaniu i groził śmiercią sąsiadom, którzy usiłowali go uspokoić. Kiedy policjanci dotarli na miejsce, lokator stał się jeszcze bardziej agresywny. Doszło do szarpaniny, podczas której rzucił się z siekierą na interweniujących funkcjonariuszy. Szybko go obezwładniono i zakuto go w kajdanki.
 
Mężczyzna wulgarnie odnosił się zarówno do policjantów, jak i do osób udzielających mu pomocy medycznej. Nietrzeźwy bielszczanin został zatrzymany. Badanie wykazało, że miał we krwi blisko 2,70 promila alkoholu. Następnego dnia doprowadzono go do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty uszkodzenia cudzego mienia, znieważenia interweniujących funkcjonariuszy i naruszenia ich nietykalności cielesnej. Zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Grozi mu kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
 
ab