Sześciu harcerzy ze Śląska zgubiło się w Beskidach. W akcji poszukiwawczej wzięło udział 20 osób. Ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego znaleźli młodych ludzi o godz. 3.00 w nocy. "Grupa harcerzy: trzy dziewczyny i trzech chłopców miała dwa telefony komórkowe. Sygnał, że potrzebują pomocy otrzymaliśmy wczoraj wieczorem"- mówi naczelnik beskidzkiej grupy GOPR, Jerzy Siodłak. "Mówili, że szli na Rysiankę. Jak się okazało, czterogodzinny szlak pokonywali przez ponad dwanaście godzin"- dodoaje Siodłak. Tym razem skończyło się na wyziębieniu i ogromnych nerwach. Ratownicy GOPR apelują, aby nie wychodzić w góry. Warunki do pieszej wędrówki są skrajnie trudne.