Blokada dróg przeciwpożarowych
Wczoraj przed północą straż pożarna otrzymała informację o pożarze mieszkania w budynku wielorodzinnym na bielskim osiedlu Karpackim. Osoba zgłaszająca stwierdziła, iż widzi płomienie w lokalu naprzeciwko. Strażacy mieli duży problem z dotarciem na miejsce zdarzenia.
Na szczęście, tym razem obeszło się bez ofiar i strat materialnych. Okazało się, że przyczyną alarmu była patelnia pozostawiona na gazie bez dozoru. Płonący w niej olej rozpryskiwał się po całym pomieszczeniu kuchennym. Strażacy mieli duży problem z dotarciem na miejsce zdarzenia ze względu na pojazdy zaparkowane na drogach osiedlowych i przeciwpożarowych. Właściciel lokalu sam ugasił pożar przed przybyciem straży.
- Gdyby strażacy zostali wezwani do większego pożaru, gdy niezbędne jest użycie ciężkich samochodów gaśniczych i rozłożenie drabiny mechanicznej, wtedy mogłoby się okazać, że pomoc może nie dojść na czas - tłumaczy Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej. - Źle zaparkowany samochód, to kilkanaście sekund dłuższy dojazd strażaków na miejsce zdarzenia oraz dłuższe oczekiwanie na pomoc. To czas decydujący nieraz o życiu lub śmierci.
ab
Artykuł wyświetlono 1617 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 10
Obrońca
Ludzie jakoś w tej ciasnocie miejskich zabudowań zamiast być rozsądnymi i ułatwiać sobie sprawną ewakuację czy dojazd ekip ratowniczych, sami sobie robią na złość, czyniąc takie przeszkody.
Mario
Odsyłam do prawa o ruchu drogowym, art. 130a, który m.in. mówi:3. Pojazd może być przemieszczony lub usunięty z drogi, jeżeli utrudnia prowadzenie akcji ratowniczej.
4. Dyspozycję przemieszczenia lub usunięcia pojazdu z drogi wydaje:
1.policjant – w sytuacjach, o których mowa w ust. 1–3;
2.strażnik gminny (miejski) – w sytuacjach, o których mowa w ust. 1 pkt 1, 4 i 5;
3.osoba dowodząca akcją ratowniczą – w sytuacji, o której mowa w ust. 3.
Komentarz chyba zbędny.
konik
dlaczego STRAŻ MIEJSKA nie reaguje na zgłoszenia o samochodach parkujących w sposób powodujący ZAGROŻENIE ŻYCIA I ZDROWIA?
faraon
@kolendra No właśnie niestety reagują i można zostać w niedzielny poranek pouczonym za parkowanie na "trawniku" gdzie najstarsi górale w życiu trawy nie widzieli. Nie tylko na karpackim nie ma gdzie parkować.
Mietek
Urzędnicy, radni , rada nadzorcza, doradcy , specjaliści, fachowcy jest was cała armia , trzeba wstać z foteli i załatwić problem . A moze czekacie na decyzje z uni gdzie ma powstac parking i w ktorych miejscach zrobić zatoczkę.
trololo
A gdzie te spóldzielnie mają te parkingi niby budować ? Na dachach bloków ?Przy parkowaniu trzeba wykazać się sprytem i mądrością nieco wyższą niż posiada przeciętny konik polny i wszystko będzie ok.
Jak by zamiast marketów były puste place do parkowania to też byście narzekali ,że na zakupy trzeba 4 litery ruszyć dalej niż 100metrów.
Hakas
Można wyciac chaszcze ,zlikwidowac klepiska i zrobic parkingi . A tych kierowców co parkują blisko przed blokiem , zsypem karać maksymalnie .
xenon
Winne są spółdzielnie mieszkaniowe, które nie zapewniają odpowiedniej ilości miejsc parkingowych dla mieszkańców, więc ludzie parkują gdzie popadnie.
zenon
prawda taka ze na karpackim nie ma gdzie parkowac. spoldzielnia daje du... sprzedajac ziemie pod markety (biedronka) a nie budujac parkingi!
kolendra
Jeśli czytają to właściciele srebrnej Toyoty celici i starego BMW z ul. Leszczyńskiej 29 to niech ruszą trochę swoimi mózgami i nie tarasują wjazdu pod blok bo skończy się to naprawdę źle. Ciągła linia na której stajecie dzień w dzień nie oznacza miejsca do parkowania Waszych strucli. Wielka szkoda także, że Straż Miejska nie reaguje na informacje o jawnym łamaniu prawa i olewa zgłoszenia o tarasowaniu dróg pożarowych. Przykład mieliśmy wczoraj a tutaj widać jak na dłoni że Polak mądry po szkodzie.

Klauzula informacyjna ›