Pewien 19-letni bielszczanin hodował krzewy konopi indyjskich na parapecie okna swojego mieszkania. W zatrzymaniu właściciela plantacji pomogli policji czujni sąsiedzi. Dzięki anonimowej informacji, sprawą zainteresowała się brygada antynarkotykowa. 
 
Właściciel „plantacji” został zatrzymany przez policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej. Na parapecie okna swojego mieszkania przy ul. Wyzwolenia w Bielsku-Białej młodzieniec hodował krzewy konopi indyjskich, z których wytwarza się marihuanę. Słoneczna pogoda gwarantowała urodzaj. Sprawca trafił do policyjnego aresztu.
 
 - Wiele osób zażywających okazjonalnie marihuanę ma takie marzenie: posadzić i wyhodować w swoim ogródku lub w doniczce na oknie jedną lub kilka sadzonek konopi z przeznaczeniem zebranego z niej ziela na „własny użytek” - mówi Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej. - Tymczasem zgodnie z art.63 ust.1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, uprawa konopi innych niż włókniste, podobnie jak krzewu koki i maku jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat trzech, a więc tak samo, jak posiadanie narkotyków.

Dla popełnienia tego przestępstwa wystarczy samo zasianie konopi. Czynem karalnym jest również pielęgnowanie zasianej wcześniej sadzonki konopi aż do momentu zbioru.
 
ab