Grupa młodych ludzi popołudniami trenowała amatorsko siatkówkę w jednej z bielskich hali sportowych. Z szatni zaczęły ginąć wartościowe przedmioty pozostawione przez siatkarzy. Żeby wykryć złodzieja, zawodnicy użyli podstępu.
 
Aby zdemaskować sprawcę, zawodnicy postanowili zamontować w szatni ukrytą kamerę. Jakież było ich zdumienie, gdy okazało się, że regularnie okradał ich kolega, z którym wspólnie przez wiele miesięcy grali w siatkówkę. W tym tygodniu policjanci z KMP w Bielsku-Białej zatrzymali 23-letniego bielszczanina.
 
Mężczyźnie postawiono już cztery zarzuty kradzieży na łączna kwotę ok. 3 tys. zł. Wiadomo, że będzie ich więcej, gdyż policja wciąż prowadzi dochodzenie i pojawiają się nowi pokrzywdzeni.
 
ab