Sukces bielskiego kierowcy
Wojtek Chuchała i Kamil Heller jadący w Subaru zajęli drugie miejsce w klasyfikacji generalnej 27. Rajdu Karkonoskiego, trzeciej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. W miniony weekend Siemanko wraz ze swoim pilotem byli również najszybsi w grupie N i klasyfikacji producentów.
Jeszcze więcej powodów do zadowolenia dały Wojtkowi Chuchale, Kamilowi Hellerowi i całemu LOTOS - Subaru Poland Rally Team czasy uzyskiwane na trasach w okolicach Jeleniej Góry. Na niemal każdym z 17 wymagających odcinków zawodnicy mieścili się w czołowej trójce, cały czas utrzymując kontakt z czołówką. Zwieńczeniem wysokiego tempa było pierwsze w karierze oesowe zwycięstwo w RSMP, które załoga L-SPRT zaliczyła na piątej próbie. Mimo trudnej końcówki, udało się jednak dowieźć do mety punkty za drugie miejsce w „generalce”.
- Jesteśmy naprawdę bardzo zadowoleni - podsumował Wojtek Chuchała. - Cały zespół pracował perfekcyjnie, samochód spisywał się super, a my staraliśmy się pojechać jak najlepiej. Gdyby w rajdach punktowany był także styl, to mielibyśmy szansę na zwycięstwo, jako że slajdów wykonaliśmy więcej niż podczas wszystkich innych oesów.
W 27. Rajdzie Karkonoskim załoga Subaru impreza z bielskim kierowcą Wotkiem Chuchałą przegrała tylko z dwukrotnym mistrzem Polski w rajdach samochodowych, Kajetanem Kajetanowiczem, który w tym sezonie jest niepokonany. - Nie spodziewaliśmy się takiego wyniku, ale tempo okazało się naprawdę dobre. Odcinki stanowiły duże wyzwanie, szczególnie drugi dzień był wyjątkowo trudny. Ostatnie dwie próby były trochę nerwowe, ale udało nam się dowieźć do mety świetny wynik - uzupełnił Kamil Heller.
Nasz portal jest patronem medialnym Wojtka Chuchały.
ab
Artykuł wyświetlono 1009 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›