Bielsko-Biała ma rondo im. Ireny Sendlerowej. Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej jednogłośnie przesądzili o tym radni, którzy wcześniej uznali, że obiekt u zbiegu ulic Katowickiej i Mazańcowickiej jest zbyt mały, aby nadawać mu imię Jana Pawła II.
 
Pierwszą wersję uchwały w tej sprawie wprowadzono pod obrady Rady Miejskiej we wrześniu ub.r. Druga wersja teraz wróciła i po krótkiej debacie została jednogłośnie przyjęta. Od dziś skrzyżowanie ulic Mazańcowickiej i Katowickiej nosi imię Ireny Sendlerowej, działaczki społecznej, która w czasie II wojny światowej uratowała przed śmiercią ok. 2,5 tys. dzieci żydowskich. Wniosek o uhonorowanie Damy Orderu Orła Białego złożyli Młodzi Socjaliści, a w styczniu br. poparł ich Zespół Ekspercki ds. Nazewnictwa Ulic, Placów, Części Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych.
 
Jak podkreślała dziś radna Grażyna Staniszewska, projekt nazwy nowego ronda czy ulicy powinien być konsultowany z miejscowymi mieszkańcami. Najlepiej, aby osoba uhonorowana była związana z okolicą. W odpowiedzi pełnomocnik prezydenta miasta Henryk Juszczyk wyjaśnił, że w Bielsku-Białej nie ma tylu nowych ulic dla bohaterów, których należałoby w ten sposób wyróżnić.
 
Wedle wcześniejszych planów, skrzyżowanie Mazańcowickiej i Katowickiej miało otrzymać imię Jana Pawła II. - To byłby wstyd - mówił na dzisiejszej sesji radny Józef Łopatka - gdyby małe rondo nazwać imieniem Papieża-Polaka. W Ratuszu zwyciężyła opinia, że powinien on zostać patronem większego obiektu. Prezydent Jacek Krywult poinformował, że imię Jana Pawła II otrzyma odcinek nowej obwodnicy. Obecnie trwają uzgodnienia z administratorem tej trasy.
 
rok