Kiedy ekspresówka?
Przygotowania do budowy odcinka pomiędzy Bielskiem a Żywcem trwają od kilkunastu lat. To najbardziej pożądany odcinek z całej trasy S-69, bo z powodu tłoku na przejazd obecną drogą krajową z Bielska do Żywca trzeba mieć dużo czasu i cierpliwości. Kierowcy czekają na ekspresówkę jak na zbawienie.
Przez wiele lat na przeszkodzie w rozpoczęciu budowy stał spór o przebieg przyszłej drogi pomiędzy Rybarzowicami a Łodygowicami. Jesienią 2007 roku wojewoda śląski wydał decyzję środowiskową, z której wynikało, iż wybrany będzie wariant mniej korzystny dla Rybarzowic. Wydawało się, że teraz szybko wydane będą kolejne decyzje, które pozwolą na rozpoczęcie budowy. Wydawało się.
Dokument z błędami
W międzyczasie zmieniły się przepisy i do wniosku o pozwolenie na budowę wymagane były dodatkowe dokumenty. Przeciągające się przygotowania do rozpoczęcia budowy ekspresówki zainteresowały warszawską centralę Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Pomogło, bo katowicki oddział GDDKiA ogłosił wreszcie 31 marca 2009 roku przetarg na budowę odcinka pomiędzy Bielskiem a Żywcem.
Wtedy wydawało się dziwne, że przetarg na odcinek o długości zaledwie 15,6 kilometra jest dwuetapowy. Tłumaczono, że potrwa on nieco dłużej, ale w tym czasie GDDKiA uzyska potrzebne pozwolenie budowlane i decyzję lokalizacyjną ostatecznie zatwierdzającą przebieg trasy (urzędowo to jeden dokument - zgoda na realizację inwestycji drogowej).
Po pierwszym etapie przetargu okazało się, że do zrobienia drogi jest dwunastu chętnych. Wkrótce rozpoczął się drugi etap. W tym czasie GDDKiA wystąpiła do wojewody o wydanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Ale po pewnym czasie wojewoda zawiesił postępowanie na kilkanaście tygodni, bo okazało się, że drogowcy znowu nie mają wszystkich potrzebnych dokumentów.
Na początku stycznia 2010 roku GDDKiA otrzymała od wojewody pozwolenie na budowę. Teraz okazuje się, że dokument, wydany w pośpiechu z datą 30 grudnia 2009 roku, ma wiele błędów. Urzędnicy pomylili kilkanaście numerów działek, przez które przebiegać ma ekspresówka! Kilkanaście dni temu wojewoda wydał kolejny dokument z poprawkami.
Na początku stycznia 2010 roku GDDKiA otrzymała od wojewody pozwolenie na budowę. Teraz okazuje się, że dokument, wydany w pośpiechu z datą 30 grudnia 2009 roku, ma wiele błędów. Urzędnicy pomylili kilkanaście numerów działek, przez które przebiegać ma ekspresówka! Kilkanaście dni temu wojewoda wydał kolejny dokument z poprawkami.
Dopiero 30 marca otwarto oferty od wykonawców. Najniższą kwotę, bo 788 milionów sto tysięcy złotych, zaoferowało konsorcjum Polimex-Mostostal i Doprostav. Na kolejnych pozycjach znalazły się firmy: Eurovia (938,7 mln zł), Dragados (963,2 mln zł), MSF (985,9 mln zł), JP Avax (989,9 mln zł), Budimex-Dromex (1 miliard 23,9 miliona zł), Hermann Kirchner (1 mld 25,4 mln zł) i Alpine Bau (1 mld 166 mln zł).
Tu warto dodać, że kosztorys GDDKiA zakłada, iż inwestycja miałaby kosztować 1 mld 364,5 mln zł. Dodajmy, że samo otwarcie ofert jeszcze niczego nie rozstrzyga. Teraz urzędnicy z GDDKiA będą mieli niecały miesiąc, aby przejrzeć oferty i wybrać najlepszą. Potem będzie kolejnych kilka tygodni na odwołania niezadowolonych firm i dopiero wtedy będzie można podpisać umowę na wykonawstwo. Dlaczego przetarg trwa tak długo? Czy nie można było znacznie wcześniej otworzyć ofert?
Tu warto dodać, że kosztorys GDDKiA zakłada, iż inwestycja miałaby kosztować 1 mld 364,5 mln zł. Dodajmy, że samo otwarcie ofert jeszcze niczego nie rozstrzyga. Teraz urzędnicy z GDDKiA będą mieli niecały miesiąc, aby przejrzeć oferty i wybrać najlepszą. Potem będzie kolejnych kilka tygodni na odwołania niezadowolonych firm i dopiero wtedy będzie można podpisać umowę na wykonawstwo. Dlaczego przetarg trwa tak długo? Czy nie można było znacznie wcześniej otworzyć ofert?
Grad pytań
- Wykonawcy przesyłali do nas szczegółowe pytania dotyczące specyfikacji przetargowej i projektu. Musieliśmy na nie odpowiadać - mówi Dorota Marzyńska, specjalista ds. komunikacji społecznej w katowickim oddziale GDDKiA.
A pytań od wykonawców było około... 1,2 tysiąca! Czy to oznacza, że drogowcy tak fatalnie przygotowali specyfikację przetargową? A może wady zawiera sam projekt? - Na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku Urząd Gminy w Łodygowicach wraz z grupą mieszkańców Pietrzykowic wniósł uwagę, że w projekcie między innymi nie uwzględniono wiaduktu dla rolników. W projektach trzeba było nanosić wiele poprawek. To spowodowało, że wykonawcy mieli szereg pytań - tłumaczy Dorota Marzyńska.
Stanisław Kucharczyk, sekretarz gminy Łodygowice, przypomina, że sprawa wyglądała nieco inaczej. - Od początku władze gminy popierały mieszkańców. Już dużo wcześniej pisaliśmy do GDDKiA, aby prośby ludzi uwzględnić w projektach. Nie otrzymaliśmy na to odpowiedzi. Zatem pisaliśmy kolejne pisma. W połowie ubiegłego roku część mieszkańców była tak zdesperowana, że groziła nawet blokadą drogi krajowej. Dopiero wtedy drogowcy uwzględnili postulaty - podkreśla sekretarz Stanisław Kucharczyk.
Kiedy zatem doczekamy się rozpoczęcia prac budowlanych? Krzysztof Raj, dyrektor katowickiego oddziału GDDKiA zapowiada, że umowa na wykonawstwo może zostać podpisana na przełomie maja i czerwca. - Od tego czasu firma będzie miała 27 miesięcy na zrobienie odcinka ekspresówki pomiędzy Bielskiem a Żywcem. Przy takim założeniu droga mogłaby być gotowa we wrześniu 2012 roku - mówi z pewną dozą ostrożności dyrektor Krzysztof Raj. Tymczasem od kwietnia w kilku miejscowościach rozpoczęły się spotkania z mieszkańcami na temat wykupienia od nich budynków i gruntów, przez które pobiegnie przyszła ekspresówka.
Odcinek drogi ekspresowej S-69 Bielsko-Biała - Żywiec (o długości 15,6 kilometra) ma być trasą dwujezdniową z dwoma pasami w każdym kierunku i z rezerwą pod trzeci. Powstać mają w sumie 24 mosty, w tym estakada nad Rybarzowicami o długości 1200 metrów. Z ekspresówki będą zjazdy w Wilkowicach na ulicy Wyzwolenia (oficjalna nazwa - węzeł Wilkowice), w Rybarzowicach na ulicy Żywieckiej (węzeł Buczkowice) i w Łodygowicach na ulicy Kasztanowej (węzeł Łodygowice).
Paweł Szczotka
.jpg)
Paweł Szczotka
.jpg)
Artykuł wyświetlono 2848 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 8
Tadek
Oferta może byc tansza, bo ten co ją złozył ma w Bielsku remontować elektrociepłownię. Dzięki temu może zaoszczędzić na kosztach. Dwie inwestycje koło siebie pozwalają bardzo dużo zaoszczędzić
ktosiek
Najniższa oferta prawie dwukrotnie niższa od ceny inwestorskiej, czyli wartości kosztorysowej! Wygląda na to, że znowu będzie to bylejakość, albo wykonawca poszukiwał będzie dziur w dokumentacji, aby "wyrwać" dodatkowe pieniądze.
~tymczas
Jeżeli dodamy jeszcze procedure odwoławczą to faktycznie termin podany przez dyr GDDKIA musi być podawany z dozą ostrożności. Kolejne protesty po przetargowe nawet rok mogą opóźnić!
mieszkaniec Bielska
jeśli ci sami urzędnicy mają znajomych,rodziny itd. zainteresowanych przebiegiem tej trasy,to nic dziwnego ... twac to będzie jeszcze długo ,bo ten magistrat i władze lokalne to JEDEN WIELKI DOM PUBLICZNY.
tomanio
o co ci chodzi shepard z tą niedzilą, co to ma wspólnego z drogą?
Kaz
Kurcze niech robią jak najszybciej bo ruch do Żywca z roku na rok gęstnieje i już w zeszłym roku było fatalnie i średnia prędkość o 15tej oscylowała koło 20km/h.
shepard
nie moglibyscie sobie odpuscic tego do niedzieli?
bielszczanin1
władze powinny poprosić min Grabarczyka niech odpowie jak i kiedy wybuduje dwupasmówke niemówiąc o autostradach

Klauzula informacyjna ›