Płoną garnki na kuchenkach
Wczoraj popołudniu wezwano strażaków do jednego z bloków przy ul. Zwierzynieckiej w Bielsku-Białej. Lokator zapomniał, że na kuchence gazowej podgrzewał kolację. Straż pożarna alarmuje, że lekkomyślność bielszczan jest przyczyną coraz większej ilości pożarów.
Dym wydobywający się z mieszkania zaalarmował sąsiadów, którzy wezwali straż pożarną. Ponieważ mieszkanie było zamknięte, strażacy dostali się do środka przez uchylone okno przy pomocy drabiny przystawnej. Jak się okazało, w kuchni palił się garnek z posiłkiem pozostawiony bez dozoru na kuchence gazowej. Ratownicy zalali go wodą, a mieszkanie wraz z klatką schodową zostało przewietrzone. Właścicielkę mieszkania, która nadeszła w trakcie akcji, poinformowano o stworzonym zagrożeniu.
W ciągu minionej doby był to drugi przypadek, kiedy strażacy byli wzywaniu do pożaru spowodowanego przez lekkomyślnych bielszczan, którzy zapomnieli o wyłączeniu kuchenki gazowej. Od początku roku odnotowano już 12 takich zdarzeń. - Straż pożarna radzi, aby przed wyjściem z domu sprawdzić, czy urządzenia elektryczne i gazowe, szczególnie grzewcze, zostały wyłączone - mówi Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej.
ab
Artykuł wyświetlono 1218 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›