Zarząd TS Podbeskidzie prowadzi rozmowy z kolejnymi reklamodawcami. Prezes Marek Glogaza nie wyklucza też rozszerzenia akcjonariatu. Wszystko po to, aby budżet zespołu walczącego w ekstraklasie piłkarskiej był w nowym sezonie znacznie wyższy od dotychczasowego.

Na dzisiejszej konferencji prasowej prezes Glogaza poinformował, że budżet klubu w minionym sezonie wyniósł 12 mln zł. Podobnymi kwotami dysponują zespoły z dołu tabeli ekstraklasy, lecz budżety ligowych potentatów są kilkakrotnie wyższe. Glogaza przyznał, że chce, aby w nowym sezonie klub był silniejszy pod względem finansowym. W tym celu zarząd prowadzi obecnie rozmowy z kilkoma nowymi reklamodawcami. Są to przedsiębiorstwa z branży spożywczej. Prezes nie wyklucza też rozszerzenia akcjonariatu spółki o nowe firmy.
 
Szef TS Podbeskidzie powiedział dziennikarzom, że klub jest zadłużony wobec piłkarzy. Gdy na początku br. obejmował stanowisko prezesa zarządu tej spółki akcyjnej, długi wynosiły ok. 1,6 mln zł. Marek Glogaza obiecał, że do 26 maja rozliczy się ze wszystkimi zawodnikami ze starych wierzytelności, a następnie zostaną im wypłacone premie z tytułu awansu do ekstraklasy oraz za zwycięstwa i remisy w lidze. - Dziękuję zawodnikom i sztabowi szkoleniowemu za zrozumienie - podkreślił prezes Podbeskidzia. - Nasze zobowiązania finansowe zostaną na pewno w całości zrealizowane.
 
Trener Robert Kasperczyk zapowiedział zmiany kadrowe na prawie wszystkich liniach. Nie zagrożone miejsca w zespole w nowym sezonie mają wyłącznie bramkarze. Klub nie przedłuży kontraktów m.in. z takim zawodnikami, jak Michał Osiński, Jacek Broniewicz, Adrian Sikora i Tomasz Górkiewicz. Trener „nie wyklucza kolejnych rozstań”. Niekwestionowane miejsce w zespole mają natomiast m.in. Bartłomiej Konieczny, Marek Sokołowski, Juraj Dancik i Dariusz Łatka.
 
Nie wiadomo, czy w Bielsku-Białej zostanie Sylwester Patejuk. Piłkarz nie podjął jeszcze decyzji, w jakim klubie chciałby grać w przyszłym sezonie. W zakończonych niedawno rozgrywkach zespół zrealizował główny cel, jaki postawiło przed nim kierownictwo TS Podbeskidzie - pozostał w ekstraklasie na kolejny sezon. W rozmowie z naszym portalem trener Kasperczyk podkreślił, że zgromadził w drużynie piłkarzy głodnych sukcesu, którzy zostali niedocenieni lub odrzuceni przez inne kluby. Drugi sezon w ekstraklasie będzie jednak znacznie trudniejszy.
 
Dlatego trener zamierza realizować inną politykę kadrową. Obecnie testowani są piłkarze z niższych lig z naszego regionu. Kasperczyk planuje, że zespół „Górali” zostanie wzmocniony tylko jednym lub dwoma zawodnikami zagranicznymi. Jego „lista życzeń” składa się w 90 proc. z piłkarzy polskich. Trener chciałby, aby klub stać było na sfinansowanie wyjazdu drużyny na obóz szkoleniowy w „ciepłych krajach” w okresie zimowym.
 
rok