Zasztyletował bezdomnego
Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Południe oskarżyła 20-letniego mężczyznę o zabójstwo bezdomnego. Do zbrodni doszło w bielskim lesie, gdzie odbywała się biesiada alkoholowa przy ognisku.
Do tragedii doszło na początku września ub.r. Dwaj mężczyźni wraz z grupą znajomych uczestniczyli w ognisku, na którym spożywali alkohol. Po zakończeniu imprezy około północy obaj udali się na pobliską stację paliw w celu zakupu dalszej partii alkoholu. Gdy wracali, w lasku zauważyli ognisko, a przy nim siedzącego bezdomnego, który od dłuższego czasu mieszkał w prowizorycznym szałasie.
Mężczyźni zaatakowali bezdomnego, rozrzucili jego rzeczy dookoła, kopali go i uderzali pięściami po całym ciele. Gdy jeden z oprawców zmęczył się, drugi nadal bił ofiarę, a w pewnym momencie wyciągnął składany nóż i zadał mu trzy ciosy: dwa w klatkę piersiową i jeden w brzuch. Następnie obaj bandyci udali się do swoich domów.
Sekcja zwłok wykazała, iż przyczyną zgonu pokrzywdzonego był krwotok do jamy otrzewnej i prawej jamy opłucnej spowodowany ranami kłutymi. Na jego ciele ujawniono drobne rany tłuczone na głowie i policzku, a także rany cięte na obu rękach. Świadczą one o tym, iż pokrzywdzony bronił się przed ciosami.
Mężczyzna oskarżony o zabójstwo przyznał się do winy. Opowiedział, jak zabił pokrzywdzonego, pokrwawione ubrania schował na posesji w worku, a nóż oddał koledze. Wyjaśnił również, że do ogniska bezdomnego podszedł, aby podpalić papierosa, lecz pokrzywdzony zaczął „podskakiwać”, więc go pobił, a następnie wbił w niego nóż.
Sekcja zwłok wykazała, iż przyczyną zgonu pokrzywdzonego był krwotok do jamy otrzewnej i prawej jamy opłucnej spowodowany ranami kłutymi. Na jego ciele ujawniono drobne rany tłuczone na głowie i policzku, a także rany cięte na obu rękach. Świadczą one o tym, iż pokrzywdzony bronił się przed ciosami.
Mężczyzna oskarżony o zabójstwo przyznał się do winy. Opowiedział, jak zabił pokrzywdzonego, pokrwawione ubrania schował na posesji w worku, a nóż oddał koledze. Wyjaśnił również, że do ogniska bezdomnego podszedł, aby podpalić papierosa, lecz pokrzywdzony zaczął „podskakiwać”, więc go pobił, a następnie wbił w niego nóż.
Głównemu oskarżonemu grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat ośmiu, kara 25 lat więzienia albo dożywocie. Jego wspólnik może zostać skazany na karę do trzech lat pozbawienia wolności. Proces odbędzie się w Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej.
ab
Artykuł wyświetlono 1646 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 10
:-)
Alkoholizm powoduje wlasnie zaburzenia prowadzace do takich historii. Ja jak widze gebe zmeczona wieloletnim piciem to mnie az ciarki przechodza, bo jestem sobie w stanie wyobrazic jakimi kategoriami ta osoba mysli. A jesli to jest juz ktos wazny, to zupelnie przesrane.
to chyba zart
minimum 8 lat ???? wyzyc sie na kims kto nie odda !!!! KOZAK NAD KOZAKI !!!! DOZYWOCIE I TO Z URZEDU !!!!
hallo
Łagodne kary dla bandytow i dla chuliganów zachęcaja do zabójstw i chuliganskich wybryków . Bandyte powinno sie natychmiast powiesić . Podobno utrzymanie bandyty w areszcie kosztuje około 3.000 zl/mies
Nick tymczasowy
..wspólnik może zostać skazany na karę do trzech lat pozbawienia wolności". Hahahahaha, 3 lata za współuczestnictwo w zabójstwie, 3 lata!!! jak za worek trawki w kieszeni. Niesłychane, w jak durnym kraju przyszło mi żyć.
oloo
...jakie dożywocie ? Za moje pieniądze ma sobie w ZK odpoczywać ?oko za oko , ząb za ząb !

Klauzula informacyjna ›