Cuda na bielskim zamku
Muzeum w Bielsku-Białej zaprasza na osobliwą podróż w bajkowy świat, gdzie będzie można spotkać zamkowe duchy, ożywione eksponaty, historyczne postaci i tajemniczych agentów. Udział w tej grze wymaga rejestracji przez internet. Liczba miejsc ograniczona.
W najbliższą sobotę, 19 maja w godz.20-24 odbędzie się kolejna Noc Muzeów w Bielsku-Białej. Organizatorzy obiecują, że będzie ona osobliwą podróżą w bajkowy świat pełen niezwykłych zdarzeń. Dla śmiałków, którzy nie boją się żadnych wyzwań przygotowano grę muzealną „Zagubieni w czasoprzestrzeni”. W ekscytujący bajkowy klimat wprowadzi uczestników niezwykła postać, która opowie o „cudach na bielskim zamku". Osoby zainteresowane udziałem w tej zabawie powinny zarejestrować się przez internet.
Uczestnicy Nocy w Muzeum zaproszeni zostaną także do średniowiecznego skryptorium, aby poznać sztukę dawnego pisania. Ponadto w programie m.in.: prezentacja „W pracowni muzealnego konserwatora” i wystawa „Starodruki ze zbiorów Muzeum w Bielsku-Białej”.
Harmonogram Nocy w Muzeum w Bielsku-Białej
20.00 - otwarcie muzeum
20.30 - rozpoczęcie gry „Zagubieni w czasoprzestrzeni”
20.40, 21.40, 22.40 - prezentacja bajki „Trącanie czasem, czyli cuda na bielskim zamku”
22.00 - rozpoczęcie etapu finałowego gry
23.30 - ostatnie wejście do muzeum
24.00 - zamknięcie muzeum
Bilet wstępu na tegoroczną Noc w Muzeum kosztuje 2 zł. Aby wziąć udział w grze „Zagubieni w czasoprzestrzeni”, kliknij tutaj. Zapisy potrwają do 17 maja. Liczba uczestników jest ograniczona do 100.
ab
Artykuł wyświetlono 1946 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
Arru
I tutaj Pan Polak siedzi cicho. A jak miasto mają urozmaicić na prawdę oryginalne pomniki żab to wielki skandal i płacz Pan Polak podnosi. Piękny pokaz hipokryzji w najczystszej formie
Z Bielska-Białej
Teatr "sztuki" antypolskie a teraz Muzeum "postacie" antypolskie czci. Co się dzieje w tym mieście? Kto im za to płaci - społeczność polska finansuje te instytucje a może inna ? No ale jak pracownik muzeum lata w czapce austriackiej po mieście z niemieckimi wycieczkami w świątek, piątek i niedziele to co się dziwić że nie mają szacunku dla tych od których biorą pensje!
Głos
Bielsko zamieszkiwane (do 1918) w większości przez Niemców narzucających mu „wiedeński styl” (unifikacja poprzez architekturę całej monarchii), przeobrażano architektonicznie w „mały Wiedeń”, dla podkreślenia łączności z „ Imperium Habsburgów ” („ prawdziwe więzienie narodów ”, przy ok. 30 % Niemców spośród jego całej ludności). W ówczesnym środowisku niemieckim (XIX/XX), zaczęto odczuwać narastające z każdym rokiem obawy, związane ze wzrostem znaczenia polskiego ruchu narodowego. W Bielsku, Białej i okolicach sztandarową jego osobą stał się ks. Stanisław Stojałowski, gorący patriota, budziciel ludu i oddany kościołowi polskiemu kapłan, który prowadził uświadamianie narodowe wśród chłopów i robotników, troszcząc się równocześnie o polepszenie ich bytu. Wydawał własne pismo „Wieniec-Pszczółka” i urządzał wiece. Mając „pod bokiem” taką postać (pośród wielu innych działaczy polskich), bielscy Niemcy starali się umacniać na różnych polach. Jednym z nich stała się działalność muzealna. Na tym polu zasłynął znany zbieracz pamiątek niemieckich z przeszłości Edward Schnack urodzony w Opawie w 1853 a przybyły do Bielska w 1877 roku. Był mistrzem kominiarskim, oprócz pracy zawodowej działał pod pseudonimem „Pluto von Plunzenstein” w bielskiej loży paramasońskiej „Bilitia Schlaraffia”, interesował się sprawami niemieckiej społeczności i był aktywnym członkiem „Beskidenverein” - towarzystwa turystycznego o charakterze niemieckim, zrzeszającym wielu \"hakatystów\". W bielskim muzeum przyszło mu pracować aż do swojej śmierci w 1941 za okupacji niemieckiej. Wykazywał troskę o niemiecki patriotyzm martwiąc się niedostatecznym zainteresowaniem muzeum: „Jest to tym smutne w czasie gdy nasze stosunki lokalne i ich rozwój napominają, że zwłaszcza młodzieży naszego miasta winny zostać sugestywnie unaocznione obyczaje i urządzenia przodków, zaś przez przypomnienie przeszłości ojczyzny pobudzona świadomość przynależności jak i zrozumienia dla narodowych i kulturalnych potrzeb tejże ojczyzny w chwili obecnej”.Ta postać ponoć ma przechadzać się podczas nocki zamkowej - ciekawe czy będzie miała rózgę na niegrzeczne polskie dzieci mające czelność chodzić po \"niemieckim muzeum dla Polaków\" ? Polscy podatnicy muszą finansować \"niemieckie wersje historii\" ? A czemu nie będzie przechadzał się ks. Stojałowski, czy inni zasłużeni dla miasta Polacy ?

Klauzula informacyjna ›