W Bielsku-Białej czterej młodzi bandyci w biały dzień napadli na ulicy na szesnastolatka i skradli mu rower. Napastnicy pobili pokrzywdzonego tak dotkliwie, że złamali mu nos i szczękę. 
 
Młodociani bandyci zaatakowali 16-latka na ul. Sobieskiego, gdy wymieniał dętkę w kole. Jeden z napastników uderzył chłopca pięścią w twarz. Pozostali pobili go i skopali po całym ciele. Kiedy stracił przytomność, skradli mu rower o wartości 3,5 tys. zł. Dostało się też jego koledze. Pomocy pokrzywdzonym udzieliła kobieta, która powiadomiła pogotowie ratunkowe. Pobity nastolatek trafił do szpitala. Doznał złamania nosa i szczęki oraz ogólnych obrażeń ciała.
 
Zaalarmowani o zdarzeniu funkcjonariusze poszukiwali sprawców. Już kilka minut później ubrani po cywilnemu policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu KMP zatrzymali trzech napastników - 18-latka i jego dwóch 16-letnich kolegów. Odzyskali też skradziony rower. Dalsze czynności doprowadziły do zatrzymania czwartego bandyty.

Dwaj dorośli sprawcy trafili do aresztu. Grozi im do 12 lat więzienia. Nieletni staną wkrótce przed sądem rodzinnym.
 
ab