Każdego roku w „lany poniedziałek” ulice polskich miast są widownią brutalnych scen, gdy grupy wyrostków staczają ze sobą bitwy polegające na polewaniu przeciwnika zimną wodą. Hordy chuliganów biegają z wiadrami, wylewając ich zawartość na przechodniów. Warto pamiętać o narodowych tradycjach, ale także o tym, że za przemoc pod pretekstem pielęgnacji zwyczaju ludowego grozi odpowiedzialność karna.
 
Polewanie wodą w Poniedziałek Wielkanocny nawiązuje do dawnych tradycji pogańskich. Jest to symbol budzenia się przyrody do życia po długiej zimie. Ziemia znów zaczyna rodzić plony, w czym pomaga jej człowiek przez skropienie swojej roli wodą. Ludzie wierzyli, że oczyszczają się z chorób i grzechu dzięki wzajemnemu oblewaniu się wodą.
 
W ostatnich latach piękna, ludowa tradycja jest wykorzystywana do chuligańskich ekscesów i porachunków między bandami wyrostków. W lany poniedziałek policja odnotowuje w całym kraju dużą ilość skarg na wałęsające się grupy młodzieży, które wiadrami lub nawet hydrantami oblewają przechodniów i przejeżdżające samochody. Tego dnia z ewentualnością przemoczenia ubrania muszą się liczyć także pasażerowie autobusów komunikacji miejskiej.
 
Również w Bielsku-Białej zdarzają się różne akty wandalizmu pod pretekstem śmigusa-dyngusa. Do policji i Straży Miejskiej docierają skargi mieszkańców, których wbrew ich woli oblano dużą ilością wody. W ubiegłym roku do KMP zgłosił się roztrzęsiony kierowca. Żalił się, że o mały włos nie potrącił chłopca, który w ferworze walki z innymi wyrostkami nagle wtargnął z wiadrem na jezdnię.
 
Rzecznik bielskiej policji podkom. Elwira Jurasz zapewnia, że żadna tego rodzaju skarga nie pozostanie bez odpowiedzi. Policjanci będą każdorazowo interweniować, gdy otrzymają informację o jakiejś grupie chuliganów terroryzujących okolicę. Osoby poszkodowane mogą żądać ścigania karnego szczególnie agresywnych wandali, jeśli rezultatem oblania wodą są szkody materialne. Policja musi przyjąć taki wniosek oraz wszcząć dochodzenie. W przypadku szkody w wysokości ponad 250 zł sprawca może być skazany nawet na karę pięciu lat pozbawienia wolności.
 
Poszkodowany może także wystąpić przeciwko sprawcy z pozwem na drodze cywilnoprawnej i zażądać od niego naprawienia szkód. Chuligani nie są bezkarni. Muszą się liczyć z odpowiedzialnością finansową szczególnie wtedy, gdy wcześniej ich winę potwierdził sąd karny.
 
W związku z lanym poniedziałkiem, bielska policja apeluje do rodziców:
- naucz dzieci, że śmigus dyngus to tradycja polewania wodą, w której należy zachować umiar i kulturę,
- zlewanie wodą przypadkowych przechodniów może narazić nas na straty materialne, gdy zniszczona zostanie droga odzież,
- w ferworze zabawy dzieci zapominają o swoim bezpieczeństwie. Zabroń dziecku polewania przejeżdżających pojazdów. Nie pozwól, aby wbiegało na ruchliwą ulicę, narażając się na potrącenie. Dodatkowo mokra nawierzchnia może się okazać przykrą w skutkach niespodzianką dla nadjeżdżających samochodów.
 
                                                                                                    Robert Kowal