Podczas długiego weekendu wielu bielszczan wyjedzie z miasta. Bielska policja apeluje do kierowców o wyobraźnię na drodze i dostosowanie prędkości do panujących warunków. Osoby, które wyjeżdżają na dłużej powinny pamiętać o najprostszej metodzie zabezpieczenia mieszkania.

Podobnie jak w latach poprzednich, podczas tegorocznego długiego weekendu majowego nad bezpieczeństwem osób wybierających się na wypoczynek czuwają policjanci z drogówki. Już od piątku na trasach wylotowych z miast pojawiło się więcej patroli. Funkcjonariusze sprawdzają, czy kierujący poruszają się dozwoloną prędkością. Kontrolują także stan trzeźwości kierowców, stan techniczny pojazdów oraz czy wszyscy podróżujący mają zapięte pasy, a dzieci przewożone są w fotelikach. Na trasach są obecne radiowozy nieoznakowane wyposażone w wideorejestratory.
 
Motocykliści, oprócz czerpania radości z szybkiej jazdy, powinni przede wszystkim pamiętać o bezpieczeństwie - swoim i innych uczestników ruchu drogowego. Motocykl nie ma poduszek powietrznych i pasów bezpieczeństwa, a kask i odzież ochronna nie zapobiegną obrażeniom. Dlatego tak ważne jest, by podczas jazdy kierować się rozumem, a nie chęcią przeżycia przygody za wszelką cenę.
 
Osoby wyruszające w podróż powinny pamiętać o właściwym zabezpieczeniu mieszkania. Policja przyznaje, że nie ma w pełni skutecznych zabezpieczeń przed włamaniem, ale lokatorzy mogą zminimalizować ryzyko. Najlepszym zabezpieczeniem mieszkania jest… życzliwy sąsiad, którego trzeba poprosić, aby zwrócił uwagę na to, co dzieje się z mieszkaniem podczas naszej nieobecności. Można powierzyć mu klucze, żeby co jakiś czas otworzył okna i włączył wieczorem światło, zabrał z wycieraczki gazetki reklamowe i wyjął korespondencję ze skrzynki na listy.
 
ab