Ponad 300 interwencji zanotowali już tej zimy ratownicy grupy beskidzkiej GOPR. GOPR-owcy podkreślają, że warunki w górach są trudne; apelują do turystów i narciarzy o rozwagę. Większość interwencji dotyczy właśnie narciarzy. Najczęściej ratownicy stykają się z urazami kończyn - złamaniami rąk lub nóg i skręceniami stawów kolanowych. Najpoważniejszy wypadek zdarzył się na przełomie 2004 i 2005 roku w rejonie Pilska. Narciarz doznał złamania podstawy czaszki. Przyczyną wypadków na stokach najczęściej jest brawura.