Za oknem utrzymuje się piękna, słoneczna pogoda, ale nadal jest chłodno, szczególnie nocami. Na szczęście, kaloryfery w mieszkaniach bielskich spółdzielni mieszkaniowych są ciepłe. Okazuje się jednak, że nie we wszystkich.
 
Władze Beskidzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej poprosiły o wyłączenie dostaw ciepła od środy, 25 kwietnia. Jak na razie, jest to jedyna bielska spółdzielnia, która zdecydowała się, że kończy sezon grzewczy. Prezes Józef Niedokos z PK Therma, które jest dystrybutorem ciepła w mieście, twierdzi, że mieszkańcy innych spółdzielni mieszkaniowych nie powinni się martwić, że ich mieszkania będą przegrzewane.
 
 - Wszystkie węzły cieplne w Bielsku-Białej są odpowiednio opomiarowane i posiadają automatyczną regulację, która steruje dostawą ciepła do budynku w zależności od temperatury zewnętrznej - podkreśla prezes Niedokos. Dlatego, gdy na zewnątrz będzie ciepło, kaloryfery staną się chłodniejsze nawet wtedy, kiedy zawory termostatyczne na nich zamontowane będą otwarte maksymalnie.
 
ab