Bezpłatne porady stylistki
W bielskiej galerii Gemini Park odbywają się bezpłatne indywidualne konsultacje stylistki. Z jej usług korzystają zarówno panie domu, jak biznesmeni i młode osoby poszukujące pracy.
Z porad stylistki Agaty Zolich korzystają kobiety i mężczyźni, którzy nie czują się pewnie w swojej skórze lub potrzebują drobnych wskazówek, by poprawić swój wizerunek. Dzięki konsultacjom odważni bielszczanie zyskują poczucie pewności i własny styl. Z uwagi na duże zainteresowanie usługą bezpłatnej porady modowej konieczne jest umówienie się ze stylistką za pomocą formularza dostępnego na stronie internetowej galerii.
Jedna z najbardziej znanych stylistek w USA, Rachel Zoe za godzinę porady z zakresu wizerunku pobiera wynagrodzenie w wysokości kilku tysięcy dolarów. Klientów jej nie brakuje, bowiem o sukcesie w życiu zawodowym i prywatnym decydują nie tylko wykształcenie i poziom IQ, ale również wygląd. - Największą frajdę sprawia mi metamorfoza, jaką przechodzą klienci, kiedy z dumą i odbudowaną pewnością siebie zbierają pochwały i komplementy - podkreśla Agata Zolich.
Gigantyczna oferta sklepów odzieżowych wprowadziła chaos i zamieszanie w głowach, szafach i stylach. Klienci potrzebują życzliwego i profesjonalnego spojrzenia, które zapewni stylistka - znawca mody i uważny obserwator. Doradca nie będzie wywierać presji, nie zmusi do rewolucyjnej zmiany sposobu ubierania się. Raczej da do myślenia. Skłoni do innego spojrzenia na siebie. Zasugeruje właściwe do typu urody i figury kroje, kolory, dodatki. Tak, by wyeksponować atuty i zatuszować niedoskonałości.
Coco Chanel mówiła, że moda przemija, a styl zostaje. Rachel Zoe wyraziła to bardziej ekspresyjnie, biorąc udział w sesji przedstawiającej różne sposoby zabójstwa z rąk projektantów. Na zdjęciach stała się ofiarą mody. Zginęła otruta modnym drinkiem, porażona wielką fryzjerską suszarką i pod stertą drogich ciuchów. Moda traktowana bezrefleksyjnie okazała się zabójcza.
Jak zapewnia Magdalena Kaczyńska z galerii Gemini Park, podobny los nie grozi klientom bielskiej stylistki, która zaprasza w każdy czwartek na bezpłatne spotkania. Moda przemija, a styl pozostaje...
ab
Artykuł wyświetlono 2682 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
:-)
A ja jak ide sciemniac klientom, to sie robie na swoje przeciwienstwo i to skutkuje najbardziej. Posluguje sie przy tym paradoksem, ze powazni ludzie z regoly wygladaja niepowaznie (to jest jak skonowani goscie w garniakach) i odwrotnie. Tak wiec przebieram sie za swoje przeciwienstwo, ktore paradoksalnie rowniez stara sie zachowac pozory, tj zakladajac, ze ja jestem powazny, ubieram sie na niepowazne przeciwienstwo, ktore akurat stara sie byc powazne, tj dokladnie okresla siebie przez ubior. Efekt tego jest taki, ze zamiast ubierac normalnie, czyli "causal, ide albo w moim prawie rozowym garniturku.Znaki jakie wysyla wyglad, a takze jezyk, to jest to, co buduje pewne "bezpieczenstwo" pomiedzy ludzmi. Moze w polsce tego tak nie widac (poki co), jednak w swiecie angielsko-jezycznym, jezyk jakim sie czlowiek posluguje, swiadczy o klasie spolecznej do jakiej nalezy, tak samo jak styl ubierania sie. W polsce tak nie jest, bo nie ma takiego rozwarstwienia jak w 100 letnim kapitalizmie, gdzie firmy istnieja od 120 lat lub wiecej i tak samo dlugo rozwijaja swoje struktury zarzadzania i gromadza informacje. ps. A potem sie dziwicie, ze zachodnie firmy Was wchlaniaja :-)

Klauzula informacyjna ›