Do tej tragedii nie musiało dojść. 38-letni mężczyzna wsiadł po kieliszku do auta, a następnie potrącił pieszego idącego chodnikiem. Poszkodowany poniósł śmierć na miejscu, a sprawca zbiegł z miejsca wypadku. Teraz Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Południe skierowała akt oskarżenia do sądu.
 
Do tragedii doszło 6 listopada ub.r. Jak ustalono podczas śledztwa, mężczyzna po spożyciu alkoholu wsiadł do swojego samochodu i jadąc ze znaczną prędkością, stracił panowanie nad pojazdem, wjechał na pobliski chodnik, którym przechodził pokrzywdzony z psem. Kierowca potrącił pieszego, a następnie uderzył w pobliski słupek i drzewo. Gdy nie powiodła się próba włączenia silnika rozbitego samochodu, sprawca wysiadł z pojazdu i zaczął uciekać.
 
Został zatrzymany przez przypadkowych świadków, którzy zawiadomili pogotowie ratunkowe o zdarzeniu. Niestety, po przyjeździe na miejsce, lekarz stwierdził zgon pokrzywdzonego. W toku śledztwa okazało się, że sprawca tragedii był wielokrotnie karany. Przedstawiono mu zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Kierowca przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu i wyjaśnił, iż nie pamięta przebiegu tego zdarzenia.
 
Proces odbędzie się w Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej. Oskarżonemu grozi kara pozbawienia wolności do lat 12.
 
ab