Klub Gaja proponuje „okrągły stół” w sprawie ochrony płazów na bielskich Błoniach, które od dawna są ich siedliskiem. Zdaniem ekologów, współpraca pomoże w skutecznej ochronie i społecznym zrozumieniu problemu. List intencyjny w tej sprawie skierowali do Prezydenta Bielska-Białej.
 
Klub Gaja zaprosił do rozmowy przedstawicieli m.in. Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, bielskiej jednostki WP oraz Muzeum Broni Pancernej i Militariów. Dotychczas w ramach działań na rzecz ochrony płazów na Błoniach Klub Gaja doradzał organizatorom Międzynarodowego Zlotu Pojazdów Militarnych "Operacja Południe" oraz wspólnie z nimi i RDOŚ szczegółowo kontrolował teren w celu ustalenia miejsca bytowania zwierząt i zapewnienia im jak najlepszej ochrony podczas imprez masowych.
 
Przykłady czynnej ochrony płazów oraz społecznego zrozumienia problemu pojawiają się w całej Polsce. Bielsko-Biała może dołączyć do Poznania, Gdańska czy Olsztyna, gdzie w akcje zabezpieczania naturalnego cyklu rozrodu płazów angażują się leśnicy, studenci, a nawet wykładowcy akademiccy. W Holandii odcinki dróg, na których ginie najwięcej płazów są specjalnie rejestrowane, by w odpowiednim czasie zostały zabezpieczone. W Wielkiej Brytanii nowe autostrady wytycza się z uwzględnieniem stałych szlaków wędrówek zwierząt.
 
Na świecie żyje ponad 6 tys. gatunków płazów, w tym w Polsce - 18 (sześć z nich to żaby). Wszystkie są pod ochroną, jako narażone na wyginięcie lub uznane za wymierające. Ich siedliska - niewielkie zbiorniki wodne znikają lub są zasypywane. Giną także na jezdniach, bo te tamują ich naturalne ścieżki migracji. Im mniej płazów tym gorsza sytuacja rzeszy zwierząt, dla których są ważnym, a nawet podstawowym pożywieniem. Płazy żywią się natomiast bezkręgowcami, uważanymi za szkodniki upraw rolnych, leśnych i ogrodowych.
 
ab