Wraz z przedświąteczną gorączką zakupów trwają żniwa dla kieszonkowców. Bielska policja ostrzega: w tym tygodniu doszło do kilku kradzieży w hipermarketach. Część tych zdarzeń sprowokowali sami poszkodowani.
 
Na ulicach, przystankach, dworcach, a szczególnie w sklepach panuje coraz większy ruch. Pośpiech i roztargnienie bezwzględnie wykorzystują kieszonkowcy, którzy właśnie w tym okresie „zbierają żniwa”. Część kradzieży prowokują sami poszkodowani. W czasie zakupów w centrach handlowych dla wygody odkładają torebki i saszetki do wózków na zakupy.
 
Zajęci wybieraniem towaru, klienci często nie zwracają uwagi na otoczenie, a właśnie na ten moment czyhają złodzieje. Taki los spotkał ostatnio kilku klientów bielskich hipermarketów. W sklepie przy ul. Bohaterów Monte Cassino z wózka na zakupy zginęła saszetka jednego z klientów, a wraz z nią dokumenty, karty bankomatowe i kredytowe, telefon komórkowy oraz gotówka przeznaczona na świąteczne zakupy - w sumie 650 zł. Z torebki klientki sklepu przy ul. Grunwaldzkiej zniknął portfel z dokumentami i gotówką w kwocie 520 zł.
 
W okresie poprzedzającym zbliżające się święta policja prosi o rozwagę. Należy pamiętać, aby:
* nie pozostawiać portfela z pieniędzmi w otwartej torbie i na widoku (na ladzie sklepowej, itp.),
* posiadaną gotówkę najlepiej schować w kilku miejscach - zabezpieczanych guzikiem lub zamkiem,
* płacić odliczoną gotówką, bez zbytecznego pokazywania rzeczywistej zawartości portfela,
* unikać ostentacyjnego chowania portfela w określone miejsce,
* zwracać uwagę na osoby stojące w kolejce, a zakupy trzymać blisko siebie,
* w podróży lokalnymi środkami transportu unikać tzw. sztucznego tłoku.
 
Trzeba też unikać pozostawiania auta na postoju bez nadzoru, szczególnie gdy wartościowe przedmioty widoczne są przez jego szyby.
 
ab