Jesienią minimalnie lepsi byli łodzianie, a autorem honorowego trafienia dla „Górali" był Robert Demjan. Tym razem Podbeskidzie na własnym stadionie podejmować będzie drugiego beniaminka, który z nożem na gardle uda się do Bielska-Białej. Mamy do rozdania bilety na jutrzejszy mecz z ŁKS.
 
Łódzki KS nie wygrał jedenastu spotkań z rzędu. Podopieczni Piotra Świerczewskiego (oficjalnie stanowisko trenerskie piastuje Andrzej Pyrdoł) zajmują przedostatnie miejsce w tabeli ekstraklasy, mając ledwie punkt przewagi nad ostatnią Cracovią. W przerwie zimowej w Łodzi doszło do prawdziwej rewolucji kadrowej, która jednak niewiele zmieniła w obrazie gry łodzian. Klub opuściło aż siedmiu podstawowych zawodników, a w ich miejsce do drużyny dołączyło kilku graczy ze znanymi na krajowych boiskach nazwiskami. Klubowa kasa od wielu miesięcy świeci pustkami.
 
Odmienne nastroje panują w drużynie drugiego beniaminka ligi. Bielszczanie w miniony weekend wygrali na wyjeździe z Lechią Gdańsk, a tydzień wcześniej zremisowali z faworyzowanym Ruchem Chorzów. Na siedem kolejek przed końcem rozgrywek są już niemal pewni zachowania ligowego bytu. Trener Robert Kasperczyk na sobotni pojedynek w Bielsku-Białej będzie miał do swojej dyspozycji praktycznie wszystkich piłkarzy. Po urazach do pełnej dyspozycji wracają Juraj Dancik i kapitan "Górali", Marek Sokołowski.
 
Sobotni mecz na Stadionie Miejskim rozpocznie się o godz. 15.45. W przypadku zwycięstwa bielszczan i straty punktów przez Cracovię, utrzymanie Podbeskidzia w piłkarskiej ekstraklasie już w ten weekend stanie się faktem (o szczegółach czytaj na Sportowych Beskidach). Dla naszych Czytelników mamy podwójną wejściówkę na to widowisko. Aby wygrać, należy wysłać maila na adres: [email protected], wpisując w tytule „mecz”, a w treści:

- imię i nazwisko
- adres e-mail
- telefon kontaktowy
- PESEL

Liczy się kolejność zgłoszeń. O wygranej i sposobie jej realizacji zwycięzca zostanie poinformowany drogą mailową. 
 
Bartłomiej Kawalec