Mimo, że już od 1992 roku składamy zeznania podatkowe, to nadal formularze nie są łatwe do wypełnienia dla zwykłego śmiertelnika. W każdym okresie rozliczeniowym wprowadzane są jakieś innowacje, które rzekomo mają być korzystne finansowo dla obywatela oraz usprawnić system rozliczania. Nasze prawo nie jest jednak jasne. Różnice w interpretacji przepisów prowadzą do błędów. Ich kosztami obciąża się zazwyczaj podatnika.
 
W wypowiedzi dla jednej z ogólnopolskich gazet minister finansów Jacek Rostowski stwierdził niedawno, że z polskimi PIT-ami nie jest wcale tak źle. Jego zdaniem można - nie obgryzając nerwowo paznokci - poprawnie wypełnić druki. Opinię ministra potwierdza naczelnik bielskiego Urzędu Skarbowego Teresa Zejma. - Korzystając z wytycznych dołączonych do tych druków, można samodzielnie wypełnić zeznania podatkowe.  
 
Wirtualna metoda bezkolejkowa
 
W obiegu znajduje się wiele programów na płytach CD, które mają pomóc w uporaniu się z tym problemem. Są one dołączane do prasy bądź zamieszczane w „sieci”. - Dzięki gotowemu programowi poprawnie wypełnimy PIT tylko wtedy, gdy znamy ustawy i wytyczne - przestrzega pani naczelnik. - Pod względem rachunkowym program na pewno bezbłędnie wyliczy zeznania. Samodzielnie trzeba jednak wybrać odpowiedni druk i wprowadzić poprawne dane.
 
Dużym udogodnieniem dla petentów jest możliwość rozliczenia się drogą internetową. Ministerstwo Finansów udostępniło nowe druki zeznań za 2009 rok, które można składać online bez potrzeby użycia tzw. bezpiecznego podpisu elektronicznego. Poza odliczeniem dochodów z pracy czy ulgi na dziecko, od tego roku można wirtualnie rozliczyć się z fiskusem za działalność gospodarczą lub inwestycje giełdowe. Ta „bezkolejkowa” forma zeznań podatkowych zyskała sobie w br. dużą popularność. - W porównaniu z rokiem ubiegłym, gdy dopiero od kwietnia była taka możliwość, w bieżącym okresie mamy zdecydowanie więcej zeznań zgłoszonych drogą elektroniczną - podkreśla Zejma.
 
Do bielskiej skarbówki wpłynęło już ok. 30 proc. oczekiwanych zeznań. Ogromna większość z nich wykazuje zwrot. W rozliczeniu za rok 2009 absolutnym hitem są ulgi na dzieci i odliczenie jednego procenta z podatku na organizacje pożytku publicznego. - OPP nie angażuje podatnika - twierdzi naczelnik bielskiego US. - Przekazanie jednego procenta należy do zadań Urzędu Skarbowego. Natomiast składający rozliczenie ma jedynie obowiązek poprawnie wprowadzić nazwę organizacji i numer KRS.
 
Więcej zachodu jest z ulgą na dziecko, ale i korzyści są większe. W tym roku zmieniły się zasady wypłacania tych ekwiwalentów. Pula na jedno dziecko nadal wynosi 1112,04 zł, ale podatnik rozlicza się z urzędem za każdy miesiąc z osobna. - Jeżeli dziecko urodzi się w listopadzie, to ulga na nie wynosi 2/12 całości puli - wyjaśnia Teresa Zejma.
 
Mobilność nie popłaca
 
Rzetelność takiego zeznania jest bardzo łatwa do sprawdzenia. Od br. mamy bezwzględny obowiązek wpisania w formularzu PIT-0 daty urodzenia dziecka, jego imienia i nazwiska oraz numeru PESEL. Należy również pamiętać, że niezależnie od liczby potomków, podatnik może odliczyć kwotę tylko do wykazanej wysokości podatku zapłaconego. - Jeżeli więc, dajmy na to, podatnik przy czwórce dzieci miał podatek w wysokości 3 tys. zł, to wiadomo, że wysokość ulgi na czwórkę dzieci zdecydowanie przekracza tę kwotę. Podatnik otrzyma więc zwrot w wysokości 3 tys. zł i ani grosza więcej. Różnica nie przechodzi na następny rok. Ulga tego typu przysługuje także osobom uczącym się do 25 roku życia, które nie uzyskały dochodu większego niż 3088,68 zł.
 
Równie dużym powodzeniem cieszy się odpis z podatku na usługi internetowe. Nie wszyscy użytkownicy „sieci” mogą jednak korzystać z tej ulgi, która wynosi 760 zł na jedną osobę. - Zwrot podatku za internet dostaniemy tylko wtedy, gdy jest on użytkowany w miejscu zamieszkania - wyjaśnia naczelnik bielskiej skarbówki. - W przypadku internetu mobilnego jest problem ze spełnieniem warunków ustawy. Jedyną furtką może być potwierdzenie operatora, że klient korzysta z internetu w miejscu zamieszkania. Ustawa weszła w życie z dniem przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, a wtedy internet mobilny nie był w naszym kraju popularny. Czasy się zmieniły, a ustawa nie nadąża.
 
Zwrot z Urzędu Skarbowego można także uzyskać dzięki odliczeniu podatku od darowizn na kult religijny i krwiodawstwo. W przypadku kultu religijnego musi to być wpłata na konto obdarowanego. Pieniądze na „tacę” czy w kopercie dla księdza nie wchodzą w rachubę. Krwiodawstwo traktowane jest jako darowizna rzeczowa, na którą w tym roku przysługuje ekwiwalent w wysokości 130 zł za litr oddanej krwi. Rzecz jasna, od punktu krwiodawstwa należy uzyskać zaświadczenie z potwierdzeniem ilości pobranego „daru życia”.
 
 - Trzeba jednak przy tym pamiętać, że kwota odliczona z tego typu darowizn nie może przekroczyć 6 proc. dochodu - przypomina Zejma. - Jeżeli podatnik wykazał dochód w kwocie 20 tys. zł, to nie może otrzymać zwrotu większego niż 1200 zł.
 
Będą mandaty
 
Jakie błędy popełniamy najczęściej w rozliczeniach podatkowych? Po pierwsze, przy wypełnianiu formularza za ulgę na dziecko. W przypadku, gdy wychowujemy podopiecznego przez pełny rok, wystarczy zaznaczyć pole „cały rok”. Często bywa, że podatnicy zaznaczają każdy miesiąc z kolei, zapominając o wygodniejszej i poprawnej metodzie.
 
Co roku urzędnicy US odnajdują w zeznaniach mnóstwo innych. niewielkich pomyłek. Należą do nich m.in. nie podpisanie zeznania, błędne wpisanie numeru NIP czy zwykłe błędy w rachunkach. Taka niefrasobliwość może mieć nieprzyjemne konsekwencje, jeżeli urząd bądź sam podatnik do 30 kwietnia nie wykryją błędu w zeznaniu podatkowym. - Wtedy uruchamiamy procedurę sprawdzającą i podatnik musi udokumentować całość zeznań -wyjaśnia naczelnik. - W tym roku na pewno będziemy bardziej rygorystycznie sprawdzać ulgę rodzinną. Kiedy Amerykanie wprowadzali tę ulgę, od razu pojawiło się na świecie kilkanaście tysięcy wirtualnych dzieci
 
Bezwzględnie należy pamiętać, aby przez pięć lat od złożenia zeznania przechowywać rozliczenia ze skarbówką i gromadzić dokumentację, na podstawie której przyznawane są zwroty.
 
Nieprzyjemności mogą mieć także spóźnialscy, którzy w terminie nie rozliczą się z fiskusem. W podobnych sytuacjach jest wszczynane postępowanie mandatowe. Za wykroczenie skarbowe można otrzymać mandat w wysokości od 1/10 do dwukrotności minimalnego wynagrodzenia (w br. wynosi ono 1317 zł brutto). - Podatnik nie zostanie ukarany, jeśli po zorientowaniu się, że nie złożył w terminie zeznania, złoży je niezwłocznie i wyrazi czynny żal z powodu swojego zaniedbania - zapewniła nas naczelnik Teresa Zejma.
 
W zeszłym roku do obowiązku rozliczenia się bielska skarbówka wezwała ok. 3 tys. podatników. W tych wypadkach postępowanie mandatowe było nieuniknione.
 
Paweł Hetnał