Bombowa zazdrość o chłopaka
Nastolatka namówiła swojego o rok starszego kolegę, żeby zadzwonił do domu jej szkolnej koleżanki i poinformował rodzinę o podłożeniu ładunku wybuchowego. W efekcie alarmu bielska policja ewakuowała mieszkańców dwóch sąsiadujących ze sobą domów.
Wieczorem w prywatnym domu przy ul. Przepiórek w Bielsku-Białej zadzwonił telefon. 15-letnia mieszkanka usłyszała w słuchawce głos nieznajomego mężczyzny informującego o podłożeniu na posesji ładunku, który wybuchnie za trzy godziny. Wystraszeni mieszkańcy poinformowali policję. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratownicze. Ewakuowano mieszkańców dwóch budynków. Policyjni pirotechnicy przeszukali wszystkie pomieszczenia.
Informacja o podłożeniu "bomby" okazała się fałszywa. Kryminalni pracujący nad sprawą szybko ustalili, że związek z tym zdarzeniem ma para nastolatków. Nastolatka i jej o rok starszy kolega zostali zatrzymani. Oboje nie spodziewali się, że policjanci wpadną kiedykolwiek na ich trop. Z ustaleń funkcjonariuszy zajmujących się zwalczaniem przestępczości nieletnich wynika, że dziewczyna namówiła swojego kolegę, żeby zadzwonił do jej szkolnej koleżanki i poinformował o "bombie". Zrobiła to z zazdrości o chłopaka.
Sprawcy odpowiedzą za swój czyn przed sądem dla nieletnich. Ich rodzice najprawdopodobniej zmuszeni będą pokryć koszty akcji sięgające kilkunastu tysięcy złotych.
ab
Artykuł wyświetlono 1579 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
bb
Brawo Bielska policja! A oprocz kary pienieznej (dla rodzicow) mlodzi powinni odbyc roboty publiczne, np. zamiatanie lisci, zbieranie smieci.. Mysle ze to nauczyloby ich rozsadku
tata
czyli nastlatka i jej kolega KOZAK mysleli ,że sa sprytni i mądrzy... a okazalo sie ,że są tępymi matołami - gratuluję rodzicom tej pary
GUMA
I zrobiły dzieci wielkie oczy jak krowa na bagnach, jak ich z domku wyciągnięto.Teraz ich rodzice zrobią takie oczka jak za swe oczywiście bezstersowe wychowane pociech zapłacą po 10 tyś złotych :)

Klauzula informacyjna ›