Aż pięć bramek zobaczyli w sobotnim spotkaniu na PGE Arena kibice Lechii Gdańsk i Podbeskidzia. Strzelanie w ósmej minucie rozpoczął Robert Demjan, dla którego był to pierwszy gol od września ubiegłego roku. 

Podobnie jak przy okazji spotkania w Chorzowie, trener Robert Kasperczyk zaskoczył dziś sympatyków "Górali", desygnując do gry w defensywie Krzysztofa Króla, a między słupkami Mateusza Bąka. W 8. minucie strzelecką niemoc trwającą od września ub. roku przełamał Robert Demjan. Dziewięć minut później było już 1:1. Kapitalnie przymierzył Jakub Kosecki, interweniujący bramkarz Podbeskidzia miał piłkę na rękach, lecz ta wpadła mu do bramki.
 
W 38. minucie gry pomocnik wypożyczony z Legii Warszawa przytomnie zachował się w zamieszaniu podbramkowym i wbił piłkę do pustej bramki. Ledwie 120 sekund później ręką we własnym polu karnym zagrał Krzysztof Bąk, a Sylwester Patejuk nie miał problemów ze skutecznym wykonaniem „11”.
 
Na początku drugiej połowy z boiska wiało nudą, ale z czasem znów oglądaliśmy bardzo dobre zawody. W 65. minucie bardzo mocno z dystansu przymierzył Ivans Lukjanovs, po czym futbolówka o centymetry minęła bramkę bielszczan. Dwie minuty później "Górale" zdobyli bramkę. Prawą stroną ruszył Patejuk, który idealnie dograł ze skrzydła do Demjana. Słowacki napastnik strzałem po ziemi skierował piłkę w długi róg bramki Lechii.
 
Gospodarze natychmiast rzucili się do odrabiania strat. Na trzy minut przed końcem spotkania najlepszą szansę na wyrównanie zmarnował Kosecki, który mógł zdobyć hat-tricka i zostać bohaterem gdańszczan (więcej o meczu czytaj na Sportowych Beskidach).
 
Lechia Gdańsk - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:3 (2:2)
Bramki: Kosecki (18 min., 38 min.) - Demjan (8 min., 67 min.), Patejuk (40 min., z rzutu karnego).

Podbeskidzie: M. Bąk - Król, Sourek, Dancik, Górkiewicz - Patejuk, Nather, Łatka, Ziajka, Cohen - Demjan.
 
Lechia: Pawłowski - Deleu, K. Bąk, Janicki, Wilk - Surma, Nowak, Kosecki, Traore - Grzelczak, Wiśniewski.

Żółte kartki: K. Bąk, Deleu, Surma, Wilk, Traore - Łatka, Sourek, Nather, Dancík, M.Bąk.
Sędziował: Hubert Siejewicz (Białystok). 
 
Bartłomiej Kawalec