Dzięki naszemu portalowi powstał Rugby Club Bielsko-Biała. Zapaleńcy regularnie trenują i jeszcze w tym roku zamierzają wystartować w jednym z turniejów organizowanych przy Polskim Związku Rugby. Kto chciałby do nich dołączyć?
 
Pierwsze treningi to nauka upadania, a potargane koszulki szybko stają się rutyną. Co sobotę na Bulwarach Straceńskich spotykają się miłośnicy jajowatej piłki, którzy coraz poważniej rozważają zaistnienie na krajowym podwórku. A wszystko zaczęło się tak niewinnie.
 
 - Nasza przygoda rozpoczęła się tak naprawdę na forum portalu bielsko.biala.pl. Tam poszedł temat, zebrała się grupa ludzi i doszło do pierwszego spotkania, w ostatni weekend sierpnia ubiegłego roku. Pojawiły się ledwie... trzy osoby - wspomina z uśmiechem współorganizator, Sebastian Tomiczek.
 
Pomimo braku jakiegokolwiek doświadczenia z rugby, zapał nie wygasł i po kilku miesiącach utworzyła się spora grupa miłośników tego sportu. - W październiku ruszyliśmy na dobre. Od tamtej pory regularnie trenujemy. Przy okazji okazało się, że w mieście są ludzie mający pojęcie o rugby - mówi nasz rozmówca, mając na myśli dwóch studentów katowickiej AWF, którzy mają za sobą starty w rozgrywkach rugby 7-osobowym.

 - To głównie na ich wiedzy opieramy się podczas cotygodniowych treningów. Nawiązaliśmy również współpracę z licencjonowanym trenerem Polskiego Związku Rugby, który będzie nam pomagał i służył radą. Raz na jakiś czas będzie przyjeżdżał na nasze treningi i przekazywał niezbędne instrukcje - dodaje Tomiczek.
 
Jak zapewnia współorganizator projektu Rugby Club Bielsko-Biała, same zasady gry nie są zbyt trudne, a na treningach swoich sił może spróbować praktycznie każdy. Celem bielskich rugbystów jest start jeszcze w tym roku w jednym z turniejów organizowanych przy Polskim Związku Rugby (cały artykuł czytaj na Sportowych Beskidach).
 
Bartłomiej Kawalec