Tajemnica śmierci w pralni
Wczoraj nad ranem w tajemniczych okolicznościach doszło do śmierci 73-letniego właściciela jednej z bielskich pralni. Przyczynę zgonu wyjaśnia prokuratura.
Zwłoki właściciela odnalazła jedna z pracownic. Mężczyzna spadł z wysokości około trzech metrów na betonową posadzkę. Poniósł śmierć na miejscu. Szczegółowe okoliczności tego zdarzenia ustalają policjanci z komisariatu II.
Dokładną przyczynę śmierci mężczyzny pozwoli wyjaśnić zarządzona przez prokuratora sekcja zwłok.
ab
Artykuł wyświetlono 2351 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
G
Pan spadł z trzech metrów i został przygnieciony przez wózek z praniem, który spadł razem z nim. Miał pecha.

Klauzula informacyjna ›