Wczoraj nad ranem w tajemniczych okolicznościach doszło do śmierci 73-letniego właściciela jednej z bielskich pralni. Przyczynę zgonu wyjaśnia prokuratura.
 
Zwłoki właściciela odnalazła jedna z pracownic. Mężczyzna spadł z wysokości około trzech metrów na betonową posadzkę. Poniósł śmierć na miejscu. Szczegółowe okoliczności tego zdarzenia ustalają policjanci z komisariatu II.
 
Dokładną przyczynę śmierci mężczyzny pozwoli wyjaśnić zarządzona przez prokuratora sekcja zwłok.
 
ab