Z klatki schodowej bloku przy ul. Grondysa w Bielsku-Białej zginął rower „Scott”o wartości tysiąca złotych, a z piwnicy przy ul. Sterniczej skradziono „Rockrider'a 9XC”, którego właściciel wycenił na 10 tys. zł. Wraz z wiosną nadszedł czas złodziei rowerów.
 
Najwięcej rowerów ginie sprzed sklepów, szkół, przydomowych ogródków, garaży, balkonów oraz piwnic. Wiele z nich kradzionych jest bez trudu, gdyż w ogóle nie są zabezpieczone. - Warto skorzystać z mocnych i profesjonalnych blokad. Im więcej czasu i kłopotu zabierze złodziejowi kradzież, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że stracimy swój rower - apeluje Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej.
 
Rower można oznakować. Dobrze jest także sfotografować jednoślad, aby w przypadku kradzieży przekazać zdjęcie policji. Dobrze oznakowany rower jest łatwiejszy do identyfikacji i po kradzieży można go szybciej odzyskać. Posiadanie roweru pochodzącego z kradzieży jest przestępstwem. Dlatego kupując z tzw. drugiej ręki, powinniśmy sprawdzić legalność pochodzenia jednośladu.
 
ab