W Krynicy zakończyły się 79. Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w konkurencjach alpejskich. Złoty medal i tytuł mistrza naszego kraju w slalomie gigancie wywalczył bielszczanin Jakub Ilewicz.
 
Oprócz złota w gigancie, bielszczanin zdobył też brązowy medal w slalomie specjalnym. Tytuł mistrza Polski jest największym osiągnięciem Ilewicza w całej jego karierze sportowej. Bielski alpejczyk wystartował w zawodach za własne pieniądze. Za pierwsze miejsce w slalomie gigancie otrzymał... plecak, a za trzecie miejsce w slalomie specjalnym - termos.

 - Szkoda, że zabrakło kibiców i nagłośnienia w mediach - mówi Jakub Ilewicz. - To przecież najważniejsza impreza w kraju w konkurencjach alpejskich, a w telewizji nie padła o tym nawet wzmianka. Polski Związek Narciarski kompletnie się nie interesuje narciarstwem alpejskim, nie dostajemy od nich nawet niezbędnego sprzętu. Cały sezon jeździłem za pieniądze rodziców, którym serdecznie dziękuję. O żadnym stypendium nie ma nawet mowy.
 
Start 25-letniego alpejczyka w zawodach w Krynicy był prawdopodobnie ostatnim w bieżącym sezonie. - W Akademickich Mistrzostwach Polski zaliczyłem upadek i odczuwam ból w nodze. Poza tym mam spore zaległości na AWF. Co prawda z racji tego, że posiadam klasę mistrzowską mam pewne udogodnienia jak indywidualny tok nauczania, jednak później wszystkie przedmioty muszę normalnie zaliczyć. Nikt nie daje wpisu do indeksu za darmo - śmieje się nasz rozmówca.
 
Więcej o sukcesie bielszczanina czytaj na Sportowych Beskidach.
 
Bartłomiej Kawalec