Ukradł jej serce i... złoty zegarek
Młody mężczyzna nie mógł się pogodzić z rozstaniem ze swoją sympatią. Regularnie nachodził kobietę w miejscu zamieszkania i prosił o jeszcze jedną szansę i możliwość powrotu. W czasie jednej z takich wizyt ukradł jej portfel i złotą biżuterię.
Gdy młodzieniec wyczerpał już wszystkie argumenty emocjonalne i otrzymał od dziewczyny stanowczą odprawę, ukradł jej portfel z dokumentami oraz złotą biżuterię wartą ponad pół tysiąca złotych. Powiadomieni o zdarzeniu policjanci z komisariatu I nie mieli większego problemu z jego zatrzymaniem, mimo że rabuś nie ma stałego miejsca zamieszkania.
Policja odzyskała całość skradzionego mienia. 19-letni sprawca tłumaczył, że przedmioty te ukradł ze złości. Usłyszał już zarzuty przestępstwa. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
ab
Artykuł wyświetlono 1301 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›