CZARNY początek wakacji
31-letni mężczyzna utonął w jeziorze Żywieckim. Rozpoczynamy od tragedii, która popołudniu wydarzyła się na wodzie. Zginął mieszkaniec Żywca, członek załogi jachtu. Wszystko widzieli ratownicy WOPR-u, którzy w pobliżu organizowali kurs dla ratowników. Mimo natychmiastowej pomocy, nie udało się uratować mężczyzny. "Załoga miała problemy ze sterem. Jeden z mężczyzn wpadł do wody. Inny żeglarz wyskoczył z pomocą za nim" - opowiada Jerzy "Rumcajs" Ziomek, szef beskidzkich WOPRowców. Ratownicy WOPRu także pospieszyli z pomocą. Niestety nie udało się nic zrobić. Przyczyny wypadku bada policja. To już trzecia osoba, która utonęła w jeziorze Żywieckim w ostatnim czasie. Wczoraj popołudniu zginęła 19-letnia dziewczyna. Tak tragicznego początku wakacji dawno nie było. Apelujemy do wypoczwających nad wodą o ostrożność.
Artykuł wyświetlono 1220 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›