Kradzież na ekranie
Z szatni jednej z bielskich szkół skradziono dwa kosztowne telefony komórkowe. W ustaleniu sprawców kradzieży pomógł policji monitoring szkolny. Uczennice wskazały lombardy, w których sprzedały skradzione mienie.
Policjanci z komisariatu I zostali wczoraj powiadomieni przez dyrekcję jednej z bielskich szkół o kradzieży dwóch telefonów ze szkolnej szatni. Wartość aparatów oszacowano na 1100 zł. Funkcjonariusze szybko ustalili, że związek ze zdarzeniem mogą mieć dwie 18-letnie uczennice tej szkoły. W ich ustaleniu pomógł szkolny monitoring. Zatrzymane przyznały się do kradzieży.
Wskazały też dwa bielskie lombardy w centrum miasta, w których sprzedały skradzione mienie. Mimo że telefony przedstawiały znacznie wyższą wartość, za oba otrzymały w sumie 170 złotych. Skradzione mienie odzyskano i zwrócono właścicielkom. Zatrzymane nastolatki usłyszały już zarzuty kradzieży. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.
ab
Artykuł wyświetlono 1065 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
mifalek
gość w lombardzie pewnie cały szczęśliwy był że za kupił je tak tanio
marek
A po kradzieży pewnie grzecznie poszly na lekcje religii!
zainteresowany
a co z właścicielem lombardu, czy też usłyszał zarzuty paserstwa?
miniek
hahahaha cała prawda o lomabardach - za dwa super telefony dostały 170zł

Klauzula informacyjna ›