Z szatni jednej z bielskich szkół skradziono dwa kosztowne telefony komórkowe. W ustaleniu sprawców kradzieży pomógł policji monitoring szkolny. Uczennice wskazały lombardy, w których sprzedały skradzione mienie.
 
Policjanci z komisariatu I zostali wczoraj powiadomieni przez dyrekcję jednej z bielskich szkół o kradzieży dwóch telefonów ze szkolnej szatni. Wartość aparatów oszacowano na 1100 zł. Funkcjonariusze szybko ustalili, że związek ze zdarzeniem mogą mieć dwie 18-letnie uczennice tej szkoły. W ich ustaleniu pomógł szkolny monitoring. Zatrzymane przyznały się do kradzieży.
 
Wskazały też dwa bielskie lombardy w centrum miasta, w których sprzedały skradzione mienie. Mimo że telefony przedstawiały znacznie wyższą wartość, za oba otrzymały w sumie 170 złotych. Skradzione mienie odzyskano i zwrócono właścicielkom. Zatrzymane nastolatki usłyszały już zarzuty kradzieży. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.
 
ab