Czołowe zderzenie na Tańskiego
Bardzo groźnie wyglądał wypadek, do którego doszło w miniony weekend na ulicy Tańskiego w Bielsku-Białej. Zniszczeniu uległy dwa samochody biorące udział w zdarzeniu. Zespół pogotowia ratunkowego odwiózł troje rannych do szpitala.
Do zdarzenia doszło w sobotę rano. W wyniku czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych - marki Citroen oraz Chrysler - poszkodowane zostały trzy osoby. Na obserwację do Szpitala Wojewódzkiego odwieziono 23-letniego kierowcę Citroena oraz kobietę i mężczyznę podróżujących w Chryslerze, oboje w wieku 24 lat.
Jak poinformowała nas mł. kpt. Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej, strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Do zadań ratowników w podobnych przypadkach należy m.in. odłączenie akumulatorów i zneutralizowanie płynów eksploatacyjnych.
ab
Artykuł wyświetlono 1868 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 14
ja
W tygodniu przy szkole na Tanskiego parking pusty a wszystkie pobliskie miejsca obstawione bo studentów nie stac na 2 zł. To niech ida do roboty
Gosia
To nie jest tylko problem uczelni na Tańskiego, ale również wielu innych w Bielsku. Wystarczy popatrzeć na Plac Lutra i mieszczącą się tam Wyższą Szkołę Administracji (coś w tym stylu). Zaraz obok jest szkoła podstawowa, w piątek nie ma miejsca, żeby po dziecko podjechać. Zrobili tam strefę osiedlową i drogę jednokierunkową. Wszyscy to mają w poważaniu i jeżdżą pod prąd, stają po obu stronach drogi, ledwie się da jednym autem przejechać. Dzieciaczki z plecakami się przebijają pomiędzy samochodami stojącymi i tymi wymijającymi stojące. Pomimo, że mają tam pierwszeństwo piesi, nikt się tym nie przejmuje. Jak kiedyś zwróciłam tępej babie uwagę, że jest droga jednokierunkowa, to stwierdziła, że wie i co z tego - myślałam, że ją za kudły z auta wytargam, ale była szybsza i odjechała. Niestety, zero kultury, zero SM i zero policji, martwe przepisy, cud, że jeszcze nikt nie zginął. Żal tych dzieci, które muszą walczyć z tępotą dorosłych!!!A co do zakazu przyjeżdżania samochodami na uczelnię - to bzdura, dobrze każdy wie, że takiego być nie może, ani dla bielszczan, ani dla pozostałych studentów. Jedynym wyjściem są parkingi i tu pojawiają się schody - bo ktoś by za nie musiał zapłacić...
bielszczanin
Barany z indeksami jak by mogli to wjechali by do środka szkoły.Staja gdzie chca na przejściach dla pieszych,skrzyżowaniach,chodnikach a SM jest wtedy na rynku i każe mandatami babcie która sprzedaje jajka zamiast być tam gdzie ewidętnie jest łamane prawo i kase maja podana "na tacy".Więc potem niech sie nie dziwią że ludzie maja ich dość.
100% BB
No to wiedz, że cierpliwośc mieszkańców Polskich Skrzydeł jest na wyczerpaniu, jak trzeba to jednych i drugich w koncu zmusza do jazdy na uczelnię komunikacją miejską, bo to parkowanie na drodze od lat jest kością niezgody nie tylko dla poruszajacych sie tamtedy, ale także dla mieszkanców os. Skrzydlewskiego. Skoro nie bedzie dobrej woli jednej ze stron to wszystkie zostaną kiedyś pogodzone, a racja jest po stronie mieszkańców osiedla. O bielszczan chodzi oto że uczelnie mają w domu nie musza pokonywać dziesiatek kilometrów w jedną i druga stronę, skoro nie będzie rozwiązania problemu, dostanie sie rykoszetem tam studiującym i prarkującym w miejscu niedozwolonym i koniec zabawy! Będziezs miał bzdury, jak przyjdzie ci do domu jeden drugi, dziesiaty mandat i bedziesz zasilał konto strazy miejskiej, a dokładniej miasta.
anty
co to za bzdury, bielszczanie mają jeździć autobusami i ustępować miejsca na swoich parkingach obcym? niech obcy przyjeżdżają PKSami !
100% BB
Są dwie sprawy, tam gdzie jest teren zielony miała być postawiona sala gimnastyczna, wszyststko rozbija sie o kasę. Natomiast władze uczelni powinny zaapelować do studentów z BB, zeby korzystali z komunikacji miejskiej na rzecz tych co samochodami przyjeżdżają z innych miejscowości na uczelnię. Chyba ze pomysł nie będzie zaakceptowany wtedy trzeba ruszyć Rade osiedla, SM, urzad miasta i władze uczelni, żeby zrobiły dodatkowe parkingi, ale jak znam życie to wtedy jeszcze wiecej studentów przyjedzie samochodami, wielu przecież jest podwożonych pod uczelnię. Lepiej, zeby studenci dogadali sie z władzami uczelni, niech bielszczanie zostawią samochody na rzecz tych, którzy tutaj w tym mieście nie mieszkają!
Niski
do ja - gdzie chcesz dzwonić? Przecież SM dobrze o tym wie i ma to gdzieś.
ja
po prostu będziemy dzwonic co sobotę i tyle. Niech prywatna szkoła zlikwiduje te zielence koło szkoły i zapewni im parkingi
lalka
Na Tanskiego wezmą się za rozwiązanie problemu z parkowaniem ale dopiero jak ktoś ZGINIE. Wtedy się nagle okaże że problem istniał od lat.
gury
Sam sie zastawiam, jak to jest. Z jednej strony się wiesza psy po SM, że sa nieroby itd, ale jak im się wskaże miejsce gdzie można regularnie kasować i blokady stawiać tydzień w tydzień, to ich nie ma. Podobnie z policją - tez niby że strzegą porządku itp, a naprawdę czasem starczy stanąć nieoznakowanym autem obok skrzyżowania i kasować równo - np Andersa z Dol. Miętusiej pod Kościołem, gdzie nagminnie łamany jest zakaz zawracania. Wcale nie trzeba gonić po mieście i "szukać" jeleni, jelenie się sami znajdują, staczy tylko postać i poczekać.
Józek
Parowanie na skrzyżówaniu jest chyba karalne. Polska to dziki kraj.
Kazimierz
Czy ktoś wreszcie zajmie się samochodami parkującymi wzdłuż Skrzydlewskiego. Jak można parkowac na zakręcie? Straż Miejska przejedzie o 7 rano jak jeszcze nikogo nie ma, żeby mieli z głowy a studenci zjeżdżają na 8. Droga co weekend jest zablokowana.

Klauzula informacyjna ›