Nie zdążyli nic ukraść
Trzej bandyci, którzy napadli na 18-latka na bielskim dworcu kolejowym przy ul. Warszawskiej ukryli się przed pościgiem w pobliskim sklepie. Zostali zatrzymani przez policjantów z pododdziału prewencji.
Do zdarzenia doszło w środę wieczorem. Mężczyźni potrzebowali pieniędzy. Napadli na pokrzywdzonego, pobili go i skopali po całym ciele, a następnie zażądali gotówki. Nie zdążyli nic skraść, bo zostali spłoszeni. Ukryli się w pobliskim sklepie spożywczym, gdzie zatrzymali ich policjanci. Bandytami okazali się trzej mieszkańcy powiatu bielskiego i cieszyńskiego w wieku 20-22 lat.
Badanie stanu trzeźwości zatrzymanych dało wyniki od 1-1,5 promili alkoholu. W czasie przeszukania jednego z nich stróże prawa odnaleźli marihuanę. Przewieziono ich do policyjnego aresztu. W przeszłości zatrzymani wchodzili w konflikty z prawem. Byli karani za podobne przestępstwa, a także za włamania i kradzieże. Wczoraj usłyszeli zarzuty usiłowania rozboju. Grozi im nawet 12 lat więzienia.
ab
Artykuł wyświetlono 973 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 2
jaar
Czego oczekujesz od policji ? Rozejrzyj się ! W tym chorym grajdole możesz ewentualnie posolić zupę błotem pośniegowym. to jedyna bezsprzeczna zasługa naszych urzędników.
kopiejka
Tak to wygląda niestety, że strach jest wieczorami chodzić po mieście, bo stoją całymi grupkami i dybią na kogo się da. Kiedyś było Zomo z pałami i był spokój a teraz odpowiednie służby to skupiają się głównie na walce z przestępczością gospodarczą i wlepianiem mandatów drogowych lub stawianiem fotoradarów. Teraz to już w większości przypadków o forsę chodzi a nie ochronę zwykłego szarego obywatela.

Klauzula informacyjna ›