Za wysokie progi w Muszynie
W drugim meczu półfinałowym mistrzostw Polski rozegranym w Muszynie siatkarki BKS Aluprof uległy dziś gładko liderowi PlusLigi Kobiet, Muszyniance. W niedzielę podopieczne Mariusza Wiktorowicza były znacznie bliżej sukcesu, gdyż przegrały dopiero po tiebreaku.
Podczas całego dzisiejszego spotkania trwała zażarta rywalizacja na trybunach, gdzie bialankom kibicowała kilkudziesięcioosobowa grupa fanów z Bielska-Białej. Początek meczu należał do gospodyń, które szybko zyskały kilkupunktową przewagę, schodząc na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:1. Podopieczne trenera Wiktorowicza próbowały odrabiać straty, ale Muszynianka nie pozwoliła sobie wyrwać zwycięstwa w partii otwarcia.
Podczas całego dzisiejszego spotkania trwała zażarta rywalizacja na trybunach, gdzie bialankom kibicowała kilkudziesięcioosobowa grupa fanów z Bielska-Białej. Początek meczu należał do gospodyń, które szybko zyskały kilkupunktową przewagę, schodząc na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:1. Podopieczne trenera Wiktorowicza próbowały odrabiać straty, ale Muszynianka nie pozwoliła sobie wyrwać zwycięstwa w partii otwarcia.
W drugim secie znów lepsze były gospodynie, które na drugiej przerwie technicznej prowadziły już 16:8. W trzeciej partii bialanki zaczęły lepiej serwować i łapać rywalki blokiem. Zespół BKS Aluprof był skuteczniejszy w ataku. Na drugą przerwę techniczną zespół z Bielska-Białej schodził przy prowadzeniu 16:10. Dzięki dobrym zagrywkom Kingi Kasprzak przewaga gości została jednak zniwelowana. Po bardzo emocjonującej końcówce lepsze okazały się zawodniczki Muszynianki, które gładko wygrały drugi mecz półfinałowy na swoim parkiecie.
W pierwszym, niedzielnym spotkaniu w Muszynie zespół BKS Aluprof Bielsko-Biała przegrywał 0:2, aby podnieść się z kolan i ostatecznie ulec liderowi PlusLigi dopiero po tiebreaku 3:2 (25:23, 25:17, 23:25, 27:29, 15:13). Teraz rywalizacja przenosi się do Bielska-Białej, gdzie 4 marca (godz. 17) w hali przy ul. Rychlińskiego rozegrane zostanie trzecie spotkanie półfinałowe. Jeśli BKS Aluprof zdoła je wygrać, na bielskim parkiecie odbędzie się też czwarty mecz.
Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna - BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:0 (25:16, 25:17, 28:26)
BKS Aluprof: Ciaszkiewicz, Vindevoghel, Wojtowicz, Pelc, Wołosz, Bamber-Laskowska, Miyashiro (libero) oraz Kaczorowska, Banecka, Frąckowiak, Lichtman, Łyszkiewicz.
Muszynianka: Rabka, Werblińska, Wensink, Bednarek-Kasza, Rourke, Stam-Pilon, Zenik (libero) oraz Radecka, Kaczor, Djurisić, Kasprzak.
MVP: Debby Stam-Pilon (Muszynianka).
ab
Artykuł wyświetlono 1069 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
darrek11
No coz, jak sie prowadzi w secie bardzo wysoko a potem przegrywa tego seta to ciezko wygrac mecz. W ten sposob oddalismy seta w pierwszym i drugim meczu. Muszyna jak miala problemy to wchodzily zawodniczki, ktory daly inna jakosc, a w BKSie takiej dobrej lawki nie ma i stad problem. Szkoda tylko, ze na 90lecie dzialacze sie nie postarali o naprawde konkretne wzmocnienia i zdobycie zlotego medalu.
3527
skład sklad!!! trzeba ratowac tradycje ze bielsko ma dobrą siatkE!!! wywalic wszystkie dziewczyny!!! poszukajmy innych dobrych ,,wysokie nie znaczy ze maja talent...Pelc,Gabryśka,,Banecka... o co chodzi /? chcemy powrotu skorupy,okuniewskiej radeckiej anka nie wróci to pewne...oddajcie nam nasze zawodniczki i wtedy siatka ma sens ,,żal tylko trenera....
100% BB
Tak jak myślałem, BKS, sobie jak zwykle zwalił, mógł wygrać w Łodzi i grały by półfinał z Sopotem, który cudem uratował zwyciestwo w 2 meczu z Dąbrową. BKS, miałby wieksze szanse z Sopotem niż z Muszyną i to sie potwierdziło. Mimo, że Muszynianki, mają kryzys wewnatrz to i tak sa za silne jak na ligę Polską, a żeby było ciekawiej to wczoraj miały wygrać teraz jest 0-2 i szanse są jedynie na ugranie 1 meczu. BKS, ma zbyt słaby skład żeby wyciagnąć rywalizację na 5 mecz w Muszynie!

Klauzula informacyjna ›