Gang Olsena po bielsku
Przebieg tego zdarzenia przypominał sceny z komedii o gangu Olsena. 46-letni rabuś niespostrzeżenie przedostał się do piwnicy i czekał aż pracownicy opuszczą swoje biura. Wtedy okradł firmę, a następnie żeby wydostać się na zewnątrz, wyłamał zamki w drzwiach i wybił szybę w oknie. Tam czekali już na niego pracownicy ochrony i policjanci.
Złodziej zaczaił się w korytarzu firmy przy bielskiej ul. Gazowniczej i niespostrzeżenie przedarł się do piwnicy. Wyczekał na moment aż personel zakończy pracę i pozamyka wszystkie biura. Gdy przekonał się, że jest w firmie sam, zerwał ze ścian okablowanie, powodując szkody w wysokości blisko 1300 zł. Żeby wydostać się na zewnątrz, wyłamał zamki w drzwiach piwnicy i wybił szybę w oknie. Tym sposobem uruchomił alarm. Na zewnątrz na zaskoczonego rabusia czekali ochroniarze i policjanci z komisariatu III.
Sprawca został zatrzymany i doprowadzili do policyjnego aresztu. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik 2 promili alkoholu. Mężczyzna usłyszał już zarzuty przestępstwa. Grozi mu do 10 lat więzienia.
ab
Artykuł wyświetlono 1241 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›