Bulwersująca kradzież w szpitalu
Torba z dokumentami, kamerą wideo i gotówką zginęła z porodówki Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. Poszkodowaną jest kobieta, która przygotowywała się do porodu i zamierzała nagrywać noworodka.
Ofiarami złodziei grasujących w szpitalach są zazwyczaj pacjenci, którzy nie przypilnowali swoich rzeczy, bo w czasie kradzieży przebywali na zabiegach. Przygotowująca się do porodu 20-latka wyszła na badania. Moment jej nieobecności w sali wykorzystał złodziej. Skradł z szafki przy łóżku torbę, a wraz z nią dokumenty, gotówkę w kwocie 50 zł i kamerę wideo, którą zamierzała nagrywać pociechę.
Dlatego policja apeluje do pacjentów o ostrożność. Warto też zapamiętać kilka podstawowych zasad, które pozwolą uniknąć kradzieży:
* jeśli nie musimy, nie zabierajmy ze sobą do szpitala wartościowych przedmiotów, większej ilości gotówki albo biżuterii, które mogą kusić złodzieja. Cenne przedmioty trzeba przechowywać w zamkniętych szafkach, pod opieką zaufanych osób lub zdeponować w szpitalnym depozycie,
* nie pozostawiajmy wartościowych przedmiotów (portfeli, telefonów komórkowych) bez nadzoru na stoliku czy w szafce przy szpitalnym łóżku,
* jeśli wychodzimy z sali, cenne przedmioty zabierzmy ze sobą albo oddajmy na przechowanie pielęgniarce,
* w czasie zaplanowanego zabiegu lub innego specjalistycznego badania, gdzie nie będziemy mogli mieć przy sobie torebki lub saszetki, ustalmy wcześniej, czy będzie tam możliwość skorzystania ze schowka lub czy istnieje inne zabezpieczenie szatni,
* zwróćmy uwagę na osoby wchodzące na oddział. W razie jakichkolwiek wątpliwości lub podejrzeń należy natychmiast powiadomić pielęgniarkę lub policję.
ab
Artykuł wyświetlono 1150 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
nicktymczasowy
Proponuję aby z woli narodu polskieg Szpital Wojewódzki w Bielsku Białej otrzymał nazwę "Szpital im. Ryszarda Lubicza"
bozenka
jeden bronil juz swojego mienia ..teraz oplakuje go cala polska...az strach isc teraz do szpiitala ;/
9174
W warszawskim szpitalu jeden z pacjentów Ryszard L.zareagował na kradzież w pokoju pacjenta i podczas szarpaniny zmarł na skutek urazu czaszkowo-mózgowego.Pozostawił żonę i trójkę dzieci.
Ma-ma-maaa-aciek
Gdyby Rysiu był z nami nie doszłoby do tego!

Klauzula informacyjna ›