Bielszczanom koni żal
Kolejne dwa konie wykupił Klub Gaja za pieniądze uzyskane ze sprzedaży makulatury. Zwierzęta ocalone przed śmiercią w rzeźni zostają zwykle kierowane do adopcji w fundacjach i stowarzyszeniach pomagających osobom chorym.
Rocznie w Polsce przeznacza się na ubój 66 tys. koni. Większość z nich, sprzedawanych zagranicę, czeka jeszcze długi transport przypłacony ranami i stresem, a czasem nawet śmiercią. Zazwyczaj na rzeź trafiają młode konie, hodowane na mięso, ale także przemęczone ciężką pracą (w lesie, w polu, podczas kuligów) lub wykluczone ze sportu. Na ubój sprzedaje się również zwierzęta schorowane i zaniedbane.
Co roku Klub Gaja otrzymuje kilkadziesiąt próśb o ratunek dla koni. Ekolodzy mogą wykupić i zapewnić im nowy dom dzięki pieniądzom, które otrzymują z darowizn, odpisu z 1 proc. (KRS 0000120069) oraz akcji „Zbieraj makulaturę, ratuj konie”. Koszt wykupu jednego konia wynosi ok. 4 tys. zł. Zwykle konie trafiają następnie do fundacji i stowarzyszeń, które dzięki nim mogą prowadzić hipoterapię chorych dzieci i dorosłych. Zwierzęta pracują także w niewielkich gospodarstwach lub w agroturystyce jako wierzchowce do lekkich jazd rekreacyjnych.
W ostatnich dniach za pieniądze zebrane podczas akcji społecznych Klub Gaja wykupił dwa konie: niespełna rocznego ogiera Lukasa i kilkunastoletnią spracowaną klacz Drumlę. Lukas jest z kolei 46. koniem uratowanym przez ekologów, którzy dla podkreślenia rzadkiego umaszczenia ogiera nazwali go Kropkiem. Koń przyszedł na świat w gospodarstwie zajmującym się hodowlą zwierząt na ubój. Nowo urodzone klacze pozostawiane są przy życiu, by wydawały na świat następne konie. Natomiast źrebaki wystawiane są na sprzedaż na pobliskim targu zwierząt na ubój. Kropek będzie pracował w gospodarstwie agroturystycznym.
Natomiast 47. z kolei konia, Drumlę uratowano dzięki akcji „Zbieraj makulaturę, ratuj konie” przeprowadzonej pod koniec września ub.r. w bielskim centrum handlowo-rozrywkowym Gemini Park. Na parkingu przed galerią stanął wtedy kontener, do którego w ciągu trzech dni zebrano dziewięć ton makulatury. Drumla ma za sobą kilkanaście lat ciężkiej pracy. Jest koniem półszlachetnym, po rodzicach rasy małopolskiej i śląskiej. Czekają już na nią niepełnosprawne dzieci ze szkoły specjalnej w Sosnowcu. Kontakt z koniem poprawia ich koordynację psychomotoryczną, normalizuje napięcie mięśniowe i rozwijają poczucie równowagi. Dla konia szkoła przygotowała drewnianą stajnię i teren, na którym będzie prowadzona hipoterapia.
W tym roku szkolnym po raz pierwszy zbiórka makulatury na rzecz koni i ochrony środowiska ma charakter konkursu. Warunkiem uczestnictwa jest nadesłanie sprawozdania z przeprowadzonych działań na formularzu zgłoszeniowym na adres: [email protected] lub na adres pocztowy: Klub Gaja, ul. Parkowa 10, 43-365 Wilkowice (najlepiej nagrane na płytę CD).
Termin nadsyłania zgłoszeń mija 30 czerwca 2012 roku.
Akcja „Zbieraj makulaturę, ratuj konie” jest częścią programu Klubu Gaja „Święto Drzewa”, który został dofinansowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Katowicach.
ab
Artykuł wyświetlono 1137 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy



Klauzula informacyjna ›