Bielscy strażacy wyjeżdżali do akcji średnio co trzy godziny, a przeciętna ich interwencja trwała prawie 1,5 godz. W obecności przedstawicieli innych służb mundurowych oraz prezydenta miasta, PSP w Bielsku-Białej podsumowała swoje działania w roku 2011.
 
W ubiegłym roku bielscy strażacy interweniowali 2955 razy, co plasuje KM PSP w Bielsku-Białej na czwartym miejscu w województwie śląskim. W porównaniu z rokiem 2010 ilość zdarzeń spadła o 1116. Średnio strażacy wyjeżdżali do zdarzenia co 2 godz. i 57 minut, a czas trwania akcji wyniósł średnio 1 godz. i 29 minut. Przeprowadzono 117 kontroli stanu ochrony przeciwpożarowej i dokonano 81 odbiorów technicznych.
 
Podczas odprawy strażacy chwalili sprzęt pozyskany przez nich w roku ubiegłym. Bryg. Krzysztof Grygiel podkreślał, że najważniejszym wydarzeniem logistycznym był zakup nowej drabiny samochodowej. Kupno pojazdu było możliwe dzięki wsparciu finansowemu m.in. Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, bielskiego Urzędu Miejskiego oraz Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej. Dzięki zakupowi tego pojazdu polepszył się stan zabezpieczenia miasta i powiatu, ponieważ dotychczasowe drabiny pochodziły z lat 1974 i 1992.
 
Komendant Miejski PSP w Bielsku-Białej st. bryg. Adam Caputa poinformował, że tegorocznym priorytetem dla bielskich strażaków jest dokończenie budowy Zintegrowanego Stanowiska Kierowania dla służb współdziałających. Obecnie dobiega końca rozbudowa bazy lokalowej w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie znajduje się zamiejscowy posterunek PSP. Dzięki inwestycji realizowanej przez burmistrza ulegnie poprawie zabezpieczenie operacyjne. Strażacy będą mieli lepsze warunki bytowe.

W naradzie rocznej PSP wziął udział zastępca komendanta wojewódzkiego PSP w Katowicach st. bryg. Jeremi Szczygłowski, prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult, a także przedstawiciele władz samorządowych i służb współdziałających, m.in. policji, 18. batalionu powietrznodesantowego, straży miejskiej, pogotowia ratunkowego i GOPR.
 
ab