Stracił czucie w nogach
Wczorajszej nocy kilka patroli poszukiwało 30-letniego mężczyzny, który zadzwonił do oficera dyżurnego bielskiej policji z prośbą o pomoc w wydostaniu się ze śnieżnej zaspy. Bielszczanin twierdził, że nie wie gdzie dokładnie się znajduje, a jednocześnie nie może się poruszać o własnych siłach, bo nie ma czucia w nogach.
W środku nocy oficer dyżurny KMP w Bielsku-Białej odebrał telefon od mężczyzny, który prosił o natychmiastową pomoc w obawie przed zamarznięciem. Rozmówca twierdził, że znajduje się gdzieś w okolicy lotniska w Aleksandrowicach i na dobre utknął w śnieżnej zaspie. Z jego relacji wynikało, że nie mógł dotrzeć do domu o własnych siłach, bo z zimna „stracił czucie w nogach”.
Dyżurny przez cały czas utrzymywał telefoniczny kontakt z zaginionym, a jednocześnie skierował na miejsce kilka patroli. Po kilku minutach rozmowy mężczyzna stwierdził, że widzi w pobliżu sygnały policyjnego radiowozu. Kiedy policjanci dotarli do zaginionego okazało się, że był nietrzeźwy. Badanie wykazało, że miał we krwi blisko 1,5 promila alkoholu. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które udzieliło mu pomocy.
Kiedy mężczyznę przewieziono do szpitala, zaczął się zachowywać wyjątkowo agresywnie wobec personelu. W efekcie trafił do ośrodka przeciwdziałania problemom alkoholowym. Ponieważ w ośrodku nadal zachowywał się agresywnie, spędził noc na specjalnym łóżku w pasach obezwładniających.
ab
Artykuł wyświetlono 1695 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
sisa
HAHAHAHAHAHA,,UMARŁAM ZE SMIECHU,,,A WIECIE KIEDYS ZADZWO IŁAM A POTEM POBIEGŁAM NA KMOMENDE I MOWIE ZE MOJ MĄŻ JEST BARDZO PIJANY SPI W AUCIE I ZAPEWNE ODJEDZIE NIM Z PARKINGU A TAM PELNO DZIECI I POLICJANCI MI WPROST POWIEDZIELI ZE JAK SIE PRZESPI TO MU PRZEJDZIE!!! A ON JEST A;KOHOLIKIEM I PIŁ OD 5 RANO I TO WODKE JAK ZACZELAM GO SZUKAC TO JA JUZ WIEDZIAŁAM I CHCIAŁAM ABY COS Z NIM ZROBILI ZAMIAST DRAMATU DO KTOREGO MOGLO DOJSC..I MOZECIE MI NIE WIERZYC ALE PO GODZ.16 TEJ MOJ BYLY MĄŻ JECHAŁ ANDERSA POD PRAD,,I DOJECHAŁ DO DOMU,,JA STALAM NA MOSCIE I OBSERWOWALAM GO KILKA GODZIN,,,DZIS TO OPOWIADAM KIEDYS MYSLALAM ZE NIE PRZEZYJE KOLEJNEGO DNIA ...TO TAK NOMEN OMEN ZAWIADOMIEN NA POLICJE,,,
tak myśle
Trzeba było "rozgrzać" nogi pałami to od razu wróciło by mu krążenie.
bułka
i kto za to wszystko zapłaci??? MY za to zapłacimy on nie ma kasy na mandaty on ma kase na to by walić w czajnik od rana do wieczora.
bielszczanin1
należało pijaczne wwież na Przegibek i z tamtąd by pewnie trafił a po drodze by wytrzezwiał

Klauzula informacyjna ›