Po przeciętnym meczu, siatkarki BKS Aluprof wygrały dziś w Bydgoszczy ostatni mecz w fazie zasadniczej PlusLigi Kobiet. W spotkaniu w miejscowym Pałacem podopieczne Mariusza Wiktorowicza popełniały seriami niewymuszone błędy, a w przebłyskach popisywały się grą na najwyższym poziomie. 

Siatkarki z Bielska-Białej rozpoczęły dzisiejszy mecz z Liesbet Vindevoghel na pozycji środkowej bloku. Pierwszy set był bardzo wyrównany, a żadnej ekipie nie udało się odskoczyć na kilka punktów. Taki stan utrzymywał się do remisu po 21. Później kolejne cztery punkty zdobyły bydgoszczanki i to one wygrały pierwszego seta. W drugim obie drużyny zdobywały na zmianę po kilka punktów z rzędu. Najdłuższą, bo siedmiopunktową serią popisały się bialanki, dzięki czemu kilka chwil później wygrały drugiego seta.

Trzecią partię lepiej rozpoczęły gospodynie, które na pierwszą przerwę techniczną schodziły z jednopunktową przewagą. Później bydgoszczanki powiększały przewagę, dzięki czemu na drugiej przerwie technicznej prowadziły już 16:11. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza odrobiły straty i po emocjonującej końcówce wygrały trzeciego seta. W czwartej partii zespół BKS Aluprof od początku kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Na drugiej przerwie technicznej prowadził nawet 16:9. Ostatecznie siatkarki z Bielska-Białej wygrały mecz 3:1.
 
Już w najbliższy wtorek dojdzie do rewanżu, gdyż obie ekipy zmierzą się ze sobą w pierwszej rundzie fazy play-off.
 
Pałac Bydgoszcz - BKS Aluprof Bielsko-Biała 1:3 (25:21, 21:25, 26:28, 18:25)

Pałac: Polak, Martinez, Mazurek, Sosnowska, Zemstova, Czyżnielewska, Kuehn-Jarek (libero), oraz Grejman, Krzywicka, Szostak, Biedziak.

BKS Aluprof: Ciaszkiewicz, Wołosz, Vindevoghel, Kaczorowska, Pelc, Bamber-Laskowska, Miyashiro (libero) oraz Frąckowiak, Banecka, Lichtman.

MVP:
Karolina Ciaszkiewicz.
 
ab