Zwycięstwo po serii błędów
Po przeciętnym meczu, siatkarki BKS Aluprof wygrały dziś w Bydgoszczy ostatni mecz w fazie zasadniczej PlusLigi Kobiet. W spotkaniu w miejscowym Pałacem podopieczne Mariusza Wiktorowicza popełniały seriami niewymuszone błędy, a w przebłyskach popisywały się grą na najwyższym poziomie.
Siatkarki z Bielska-Białej rozpoczęły dzisiejszy mecz z Liesbet Vindevoghel na pozycji środkowej bloku. Pierwszy set był bardzo wyrównany, a żadnej ekipie nie udało się odskoczyć na kilka punktów. Taki stan utrzymywał się do remisu po 21. Później kolejne cztery punkty zdobyły bydgoszczanki i to one wygrały pierwszego seta. W drugim obie drużyny zdobywały na zmianę po kilka punktów z rzędu. Najdłuższą, bo siedmiopunktową serią popisały się bialanki, dzięki czemu kilka chwil później wygrały drugiego seta.
Trzecią partię lepiej rozpoczęły gospodynie, które na pierwszą przerwę techniczną schodziły z jednopunktową przewagą. Później bydgoszczanki powiększały przewagę, dzięki czemu na drugiej przerwie technicznej prowadziły już 16:11. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza odrobiły straty i po emocjonującej końcówce wygrały trzeciego seta. W czwartej partii zespół BKS Aluprof od początku kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Na drugiej przerwie technicznej prowadził nawet 16:9. Ostatecznie siatkarki z Bielska-Białej wygrały mecz 3:1.
Siatkarki z Bielska-Białej rozpoczęły dzisiejszy mecz z Liesbet Vindevoghel na pozycji środkowej bloku. Pierwszy set był bardzo wyrównany, a żadnej ekipie nie udało się odskoczyć na kilka punktów. Taki stan utrzymywał się do remisu po 21. Później kolejne cztery punkty zdobyły bydgoszczanki i to one wygrały pierwszego seta. W drugim obie drużyny zdobywały na zmianę po kilka punktów z rzędu. Najdłuższą, bo siedmiopunktową serią popisały się bialanki, dzięki czemu kilka chwil później wygrały drugiego seta.
Trzecią partię lepiej rozpoczęły gospodynie, które na pierwszą przerwę techniczną schodziły z jednopunktową przewagą. Później bydgoszczanki powiększały przewagę, dzięki czemu na drugiej przerwie technicznej prowadziły już 16:11. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza odrobiły straty i po emocjonującej końcówce wygrały trzeciego seta. W czwartej partii zespół BKS Aluprof od początku kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Na drugiej przerwie technicznej prowadził nawet 16:9. Ostatecznie siatkarki z Bielska-Białej wygrały mecz 3:1.
Już w najbliższy wtorek dojdzie do rewanżu, gdyż obie ekipy zmierzą się ze sobą w pierwszej rundzie fazy play-off.
Pałac Bydgoszcz - BKS Aluprof Bielsko-Biała 1:3 (25:21, 21:25, 26:28, 18:25)
Pałac: Polak, Martinez, Mazurek, Sosnowska, Zemstova, Czyżnielewska, Kuehn-Jarek (libero), oraz Grejman, Krzywicka, Szostak, Biedziak.
BKS Aluprof: Ciaszkiewicz, Wołosz, Vindevoghel, Kaczorowska, Pelc, Bamber-Laskowska, Miyashiro (libero) oraz Frąckowiak, Banecka, Lichtman.
MVP: Karolina Ciaszkiewicz.
ab
Artykuł wyświetlono 1034 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
100% BB
No i co to dało tak czy owak 4 miejsce i po ewentualnym awansie do półfinału na BKS, czekać będzie Muszynianka, a można było wygrac za 3 punkty, kurde w Łodzi i grać w 1 rundzie z 6 drużyną i w półfinale, raczej z Sopotem, który się sypie na potęgę! Po raz kolejny BKS, zawalił koncówkę rundy zasadniczej. Nie ma profesjonalizmu nie może być wielkich sukcesów! Porzeba dobrej gry aby wyeliminowac Bydgoszcz oraz Cudu, aby pokonać Muszyniankę Muszyna.

Klauzula informacyjna ›