Siatkarki BKS Aluprof zagrają jutro o półfinał rozgrywek Pucharu CEV. Zapowiada się emocjonujący mecz na włoskim parkiecie, ale podopieczne Mariusza Wiktorowicza stać na każdą niespodziankę.
 
W pierwszym świerćfinałowym spotkaniu rozegranym w Bielsku-Białej podopieczne trenera Wiktorowicza sprawiły swoim kibicom wielką radość. Bialanki pokonały faworyzowane siatkarki Yamamay Busto Arsizio (3:2), które nie przegrały dotąd żadnego meczu. Pierwsza porażka w sezonie nie odbiła się jednak na formie zawodniczek Carlo Parisiego. Kilka dni później w lidze nie miały problemów z pokonaniem zespołu z Modeny.
 
Zdecydowanym faworytem czwartkowego spotkania we Włoszech będzie Yamamay, ale zespół BKS Aluprof udowodnił już, że stać go na wielkie niespodzianki, czego przykładem było wyeliminowanie rosyskiej Urałoczki i zwycięstwo nad Yamamay w pierwszym meczu. Awans do półfinału Pucharu CEV byłby jednym z największych sukcesów w historii bialskiego klubu.

Czwartkowy mecz rozpocznie się o godz. 20:30. Relację z tego spotkania przeprowadzi Radio Katowice.
 
ab