Stawka dzisiejszego meczu była niebagatelna, gdyż w sobotę MKS Tauron Dąbrowa Górnicza przegrał z Impel Gwardią Wrocław, dzięki czemu bialanki mogły wyprzedzić ich w tabeli. Aby tak się stało BKS Aluprof musiał w Łodzi wygrać.
 
Pierwszy set był wyrównany do stanu 18:18. Później siatkarki z Bielska-Białej stanęły, a łodzianki odskoczyły na kilka punktów, które pozwoliły im wygrać pierwszą partię 25:20. W drugim secie BKS wygrywał i wydawało się, że podopieczne Mariusza Wiktorowicza złapały już właściwy rytm. Niestety, od remisu po 14 znów przestały grać. Zespół Budowlanych zdobył dziewięć punktów z rzędu i bez problemów wygrał drugą partię 25:18.

W trzecim secie bialanki przegrywały 8:10, ale od tego momentu zdobyły pięć kolejnych punktów i na drugą przerwę techniczną BKS Aluprof schodził przy prowadzeniu 16:12. Po raz kolejny jednak siatkarki z Bielska-Białej zaczęły popełniać wiele błędów. Łodzianki skutecznie rozegrały końcówkę spotkania i wygrały 25:22 oraz cały mecz 3:0.
 
Budowlani Łódź - BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:0 (25:20, 25:18, 25:22)

Budowlani Łódź: Rousseaux, Golec, Mróz, Mirek, Ikić, Grbac, Ciesielska (libero) Bryda, Wójcik.

BKS Aluprof: Ciaszkiewicz, Wojtowicz, Frąckowiak, Kaczorowska, Pelc, Lichtman,  Miyashiro (libero) oraz Vindevoghel, Wołosz, Banecka.

MVP: Helene Rousseaux.

ab