Królowa w Wapienicy
W zeszłym roku Polski Związek Lekkiej Atletyki zadecydował, że najbliższe mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce seniorów zorganizuje bielski KS „Sprint”. Najlepsi lekkoatleci będą rywalizować na stadionie w Wapienicy w dniach 8-10 lipca. Współorganizatorem tej imprezy jest Gmina Bielsko-Biała, a patronat nad mistrzostwami objął prezydent Jacek Krywult.
W skład honorowego komitetu organizacyjnego mistrzostw wchodzą m.in. minister sportu Adam Giersz, prezes PKOL Piotr Nurowski, prezes PZLA Jerzy Skucha, marszałek województwa śląskiego Bogusław Śmigielski i wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk. Przewodniczącym komitetu organizacyjnego został zastępca prezydenta Bielska-Białej Zbigniew Michniowski.
Wygraliśmy z Krakowem
Wczoraj w hotelu Vienna odbyła się pierwsza konferencja prasowa organizatorów bielskich mistrzostw. Wzięli w niej udział: wiceprezydent Bielska-Białej Zbigniew Michniowski, prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Jerzy Skucha oraz prezes Klubu Sportowego „Sprint” Zbigniew Polakowski. Na spotkaniu zaprezentowano logo zawodów. Emblemat ten jest niezbyt finezyjny i efektowny, ale z pewnością trafi w oko odbiorcy.
- Z kilkunastu projektów wybraliśmy właśnie ten - wyjaśniał Michniowski. - Logo ma prezentować pewną dynamikę, a także symbolizować jednego zawodnika, bo lekka atletyka to przecież sporty indywidualne. Kolorystyka zaś odwołuje się do barw herbu miasta.
O prawo zorganizowania 86. Mistrzostw Polski Seniorów w Lekkiej Atletyce rywalizowały cztery miasta. Poza stolicą Podbeskidzia, ubiegały się o to Kraków, Bydgoszcz i Toruń. Miasto Kopernika już w początkowej fazie zostało odrzucone ze względu na słabe zaangażowanie władz komunalnych. Bydgoszcz zaś corocznie organizuje zawody o podobnej randze, stąd tę kandydaturę potraktowano jako rezerwową na wypadek, gdyby nikt inny nie był zainteresowany imprezą.
Na polu bitwy pozostały więc de facto dwa ośrodki. Co zadecydowało o wyższości Bielska-Białej nad grodem Kraka? - Przeważyła gwarancja, że miasto dofinansuje imprezę oraz wykona bieżnię rezerwową - tłumaczył prezes PZLA Jerzy Skucha. - Kraków miał podobne atuty, ale więcej determinacji było po stronie bielszczan.
Aby przystosować obiekt przy ulicy Jaworzańskiej do zawodów tej rangi, organizatorzy zobowiązali się do realizacji konkretnych inwestycji. Przede wszystkim na stadionie w Wapienicy powstanie bieżnia treningowa z łukiem o długości 200 metrów. Zostanie ona umieszczona wzdłuż boiska piłkarskiego Zapory. Projekty bieżni są już sporządzone, lecz budowę na razie uniemożliwia kapryśna aura.
Remontów wymagają również otoczenie i sam stadion. Nie będzie można wprawdzie zwiększyć ilości miejsc parkingowych, ale wiceprezydent Michniowski zapewnia, że władze miasta „postarają się, aby jak największa ilość bielszczan miała okazje obejrzeć te zawody”. Organizatorzy mistrzostw przewidują, że do Bielska-Białej przyjedzie 750 zawodników, sędziów, działaczy i osób towarzyszących. Zostaną oni zakwaterowani w najlepszych obiektach w regionie. Najwięcej, bo około 200 osób przyjmie hotel Vienna.
Budżet mistrzostw będzie wynosił mniej niż 400 tys. zł. Środki te pochodzą głównie z kasy magistratu. Oprócz tego bielski magistrat zainwestuje ok. 900 tys. zł w modernizację stadionu w Wapienicy. Wynika z tego, że zawody raczej nie przyniosą organizatorom zysku finansowego. - Zysków z tego typu imprez nie da się bezpośrednio przełożyć na dochody miasta - argumentował zastępca prezydenta. - Jeżeli chcemy być znani, to musimy być zauważalni we wszystkich płaszczyznach. Jak mało które miasto wydajemy z budżetu duże pieniądze na rozwój sportu. Dobra opinia o Bielsku-Białej przyciągnie w przyszłości inwestorów do naszego miasta.
Będą rekordy świata?
Nie będą to pierwsze mistrzostwa Polski rozegrane na stadionie w Wapienicy. W 2003 roku obiekt gościł najlepszych lekkoatletów w kraju. Niestety, warunki atmosferyczne nie sprzyjały wówczas zawodnikom i poza dobrym wynikiem sprintera Marcina Jędrusińskiego (10,07 s. w biegu na 100 m), bielszczanie nie byli świadkami żadnego imponującego rezultatu. W lipcu ma być inaczej: - Posiadamy jedną z najszybszych bieżni w Polsce, dzięki czemu na tym stadionie można uzyskiwać znakomite wyniki - zapewniał Michniowski.
Bielskie zawody będą dla niektórych lekkoatletów ostatnią szansą zdobycia minimum na mistrzostwa Europy w Barcelonie. Wszyscy lekkoatleci, którzy wybierają się do Hiszpanii, przyjadą do Wapienicy w optymalnej dyspozycji. W zawodach wystartują m.in. mistrzowie olimpijscy (Szymon Ziółkowski i Tomasz Majewski), mistrzowie świata (aktualna rekordzistka świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk oraz Anna Rogowska), medaliści olimpijscy, świata i Europy (Piotr Małachowski, Monika Pyrek, Kamila Chudzik, Sylwester Bednarek, Marek Plawgo, Anna Jesień) oraz złoci medaliści MME (m.in. Artur Noga i Adam Kszczot ).
Niestety. Zapowiada się, że bielscy sportowcy będą raczej statystami na swoim podwórku. - Z przykrością musze stwierdzić, że nie mamy w klubie zawodników, którzy mogą skutecznie rywalizować w tych zawodach. Mamy utalentowaną młodzież, lecz seniorów jeszcze się nie dochowaliśmy - tłumaczył prezes KS ‘Sprint” Zbigniew Polakowski. - Będą za to nasi wychowankowie, którzy już osiągali niezłe rezultaty. Są to m.in. Teresa Dobija, która zajęła dziesiąte miejsce na mistrzostwach świata w skoku w dal w Berlinie oraz Łukasz Haratyk, młodzieżowy wicemistrz Polski w pchnięciu kulą.
Zbigniew Michniowski wierzy, że mistrzostwa Polski będą doskonałą formą popularyzacji „królowej sportu” wśród bielszczan i że zawody spotkają się z dużym zainteresowaniem: - Przewidujemy, że nawet dostawione na tę okazję trybuny będą pękać w szwach.
Paweł Hetnał
Artykuł wyświetlono 2700 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
nemo20
nareszcie coś się dzieje w tym mieście- tylko ten stadionik taki skromniutki
m_witkowski
Do jakiego herbu miasta nawiązują barwy tego logo, może zechce uzupełnić p. Michniowski?

Klauzula informacyjna ›